Strony

Wyszukiwarka witryny

wtorek, 27 marca 2012

"Klasztor na Górze Matki Bożej w Kralikach, Czechy"



Tu zaczyna się Droga Krzyzowa, prowadząca na szczyt góry...



Figura przedstawiająca sw. Trójcę


Kaplice- Stacje Drogi Krzyzowej


Mimo beznadziejnej pogody, weszłam na szczyt, aby zobaczyć klasztor...


Ponure krajobrazy wokół...


Tak wyglądał kosciół i klasztor...


Który w dodatku o tej porze roku (styczeń), okazał się zamknięty...



Kamienny krzyz niedaleko klasztoru...


Postanowiłam zejsć drogą asfaltową...


Restauracja w rynku, w Kralikach...




Rynek w Kralikach...




Fontanna na rynku...


Wieza koscielna w remoncie (2011 rok)...


Na rynku...



Kraliky – to niewielkie czeskie miasteczko jest położone 4 km od granicy polsko-czeskiej: Boboszów- Lichkov. Jego największą atrakcją jest klasztor Redemptorystów na Górze Matki Bożej – Hedeč (760 m n.p.m.) – od wieków miejsce pielgrzymek… Prowadzi do niego Aleja z Drogą Krzyżową.

Klasztor został zbudowany na przełomie XVII/XVIII wieku. Przez długi czas był ważnym miejscem pielgrzymkowym; po pożarze w 1846 roku, klasztor został odrestaurowany, a na początku XX wieku otrzymał nowe wyposażenie wnętrz. Do kościoła prowadzą odtworzone Święte Schody z Jerozolimy, po których szedł Jezus Chrystus skazany na Sąd Ostateczny u Poncjusza Piłata. Powinno się dlatego wchodzić po tych środkowych schodach na kolanach, zaś bocznymi schodkami schodzić w dół już normalnie.

Odbywają się tu msze święte, w niedzielę oraz dni powszednie; obok zabudowań klasztornych jest Dom Pielgrzyma z restauracją. Podobno od 2009 roku nie ma tu już zakonników, jedynie ksiądz diecezjalny.

Z góry, na której stoi klasztor przy dobrej pogodzie, na którą niestety, jak widać na zdjęciach, nie trafiłam, widać panoramę na Kraliky i okoliczne góry, w tym na Kralicki Śnieżnik…

Do klasztoru można podjechać okrężną drogą asfaltową lub podejść skrótowo Aleją z Drogą Krzyżową, zwana Świętą Drogą, prowadzącą od rynku.

Ania.

Źródło – Wikipedia.



10 komentarzy:

ZielonaMila pisze...

Ciekawy wpis i ładne zdjęcia. Pozdrawiam

Ania27 pisze...

Dziękuję:) Pozdrawiam, Ania.

wkraj pisze...

Ja miałem zdecydowanie więcej szczęścia z pogodą, no i udało mi się zwiedzić zespół klasztorny. Mimo wszystko troszkę dziwnie się czułem w tym miejscu. Jedynymi odwiedzającymi byli Polacy, tubylców nie widać, miejsce wygląda, jakby tam w ogóle nie było życia religijnego. Chociaż wszystko ładnie odnowione, to teren bardziej mi wyglądał na jakiś skansen lub muzeum. Może w czasie pielgrzymek to miejsce ożywa, ale na co dzień tego nie widać.
Pozdrawiam

Ania27 pisze...

Sama się zastanawiam jak to jest, pamiętam jeszcze gdy byłam tam w latach 90-tych - widziałam mnóstwo pielgrzymów, nawet później gdy tam bywałam, po 2000 roku, też było ich dużo, a teraz? Ciężko mi powiedzieć, nie wiem - byłam o zimowej porze roku, gdy było zamknięte.
Wyczytałam, że Redemptoryści opuścili klasztor w 2009 roku. ponadto w Czechach jest chyba mały procent praktykujących katolików...

Jacek Kw. pisze...

Tyle razy przejeżdżałem przez Kraliky a nawet nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby sprawdzić czy coś jest tam ciekawego do zobaczenia. :-)
A jak widzę u Ciebie na ładnych zdjęciach to muszę sobie zrobić wycieczkę do tego ładnego miasteczka. :-)
Dziękuję...

Ania27 pisze...

Warto tam zajrzeć, tylko w nieco lepszą pogodę niż ta, która trafiła się mnie:) Kościół jest otwarty dla turystów od kwietnia od 8.30 do 17.00 a klasztor od 10.00-12.00 i 12.30-17.00- wyczytałam na ich stronie:)Polecam i pozdrawiam, Ania:)

Anonimowy pisze...

Byłam w sierpniu tego roku, natrafiliśmy na okres pielgrzymkowy - bardzo dużo ludzi, niekoniecznie starszych, z małymi dziećmi też, ładnie śpiewają, modlą się, można coś zjeść, bardzo dobrze zorganizowana obsługa techniczna - patrole porządkowe, policja, bardzo uprzejmi dla cudzoziemców, kościół i klasztor warte zwiedzenia, Swięte Schody, aleja Drogo ?Krzyżowej dobrze utrzymane

Ania27 pisze...

Lato to najlepsza pora na odwiedziny, ja jak widać na fotkach wybrałam się troszkę nie w porę. Miło usłyszeć , że zobaczyłaś klasztor w takich pogodnych okolicznościach. Też kiedyś byłam tam latem bądź późną wiosną… i pamiętam to samo, co opisujesz, chyba tylko oprócz patroli… A czy sklepik z pamiątkami przy klasztorze nadal działa? Pozdrawiam serdecznie, Ania.

Anonimowy pisze...

Miałam okazję być na mszy św. wczoraj tj. 11.11.2013r. o godzinie 10:00.Piękny kościółek i wiernych nie brakowało. Można również zanocować w domu pielgrzyma za 170 koron. Polecam.

Ania27 pisze...

To cenne informacje! Dzięki, że się nimi podzieliłaś z czytelnikami:) Pozdrawiam:)