Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 15 lipca 2012

„Schronisko Andrzejówka w Górach Suchych”

Schronisko „Andrzejówka” (796 m n.p.m.) znajduje się w Górach Suchych, u podnóża Waligóry (836 m n.p.m.), w pobliżu Przełęczy Trzech Dolin (810 m n.p.m.), w Sudetach Środkowych.
Powstało w 1933 r., zaś inicjatorem jego powstania był aptekarz z Wałbrzycha Andreas Bock, od którego imienia pochodzi nazwa budynku – dawniej „Andreasbaude”, a dziś „Andrzejówka”. W 1944 r. budynek został skonfiskowany przez hitlerowców, do 1945 r. przebywał w ich rękach. Od 1949 r. schronisko należy do PTTK. W 1955 r. powstał sąsiedni budynek noclegowy, który dziś jest niestety opuszczony.
Rozchodzą się stąd szlaki w kilku kierunkach: na Waligórę, w stronę Ruprechtickiego Szpiczaka (880 m n.p.m.). Także w stronę  Sokołowska – poprzez ruiny zamku Radosno i Rozdroże pod Krzywuchą.
I przez Przełęcz pod Turzyną (835 m n.p.m.), Przełęcz pod Jeleńcem ( 837 m n.p.m.), Jeleniec (902 m n.p.m.) i ruiny zamku Rogowiec na szczycie Rogowiec (876 m n.p.m.) – do Rybnicy Małej, i dalej do Głuszycy.
Schronisko "Andrzejówka"


Drugi budynek, obecnie pusty...
Rozwidlenie szlaków...

Widoki z czerwonego szlaku...






Dojazd do schroniska jest możliwy tylko od strony Rybnicy Leśnej, własnym samochodem. Po drodze mijamy kamieniołom melafiru; odległość od Rybnicy Leśnej to około 4 km. W weekendy są tu często liczni turyści. Ze szlaków są piękne panoramy na okoliczne góry, na moich zdjęciach widoki z czerwonego szlaku prowadzącego do Przełęczy pod Szpiczakiem. Warto dodać, że odległość od schroniska do Wałbrzycha wynosi około 15 km.

Ania.
Źródło - http://andrzejowka.com.pl/



4 komentarze:

wkraj pisze...

Raz tam byłem, miło wspominam. ŁAdne zdjęcia ze szlaku.
Pozdrawiam

ZielonaMila pisze...

Piękne zdjęcia, góry pozwalają nam delektować się niesamowitymi widokami. Pozdrawiam

Ania27 pisze...

Dzięki, to bardzo malownicze okolice i na każdym szlaku są tu piękne widoki:)
Pozdrawiam, Ania.

Ania27 pisze...

Widoki faktycznie są wokół Andrzejówki przepiękne, polecam gorąco, Ania:)