Strony

Wyszukiwarka witryny

poniedziałek, 31 grudnia 2012

„Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim”


Zamek Grodno w Zagórzu Śląskim, koło Świdnicy, na Dolnym Śląsku, wznosi się na szczycie góry Choina (450 m n.p.m.), ponad Jeziorem Bystrzyckim. Od 1965 roku na zamku istnieje też muzeum, dzięki któremu możemy podziwiać umeblowane w starym stylu komnaty i inne zamkowe eksponaty. Wstęp na dziedziniec jest darmowy. Zaś zwiedzając cały zamek, warto też wejść na wieżę, z której widać okoliczne góry a także Jezioro Bystrzyckie wraz z tamą, zbudowaną na pocz. XX wieku, o wysokości 44 m. Zarówno zamek Grodno jak i Jezioro Bystrzyckie z tamą, stanowią dużą atrakcję Gór Sowich.

















Z zamkiem Grodno wiążą się co najmniej dwie legendy, pierwsza, najbardziej znana, jest związana z księżniczką Małgorzatą, córką pana na zamku. Jej ojciec długo nie mógł znaleźć kandydata na męża dla niej, mimo, że wszyscy przybywający do zamku byli zamożni, lecz nie podobali się wcale księżniczce. Tymczasem zakochała się ona w nieznanym, ubogim mężczyźnie o szlachetnym sercu, który przypadkiem zjawił się na zamku. Jednak ojciec nie zgodził się na ich ślub, wynalazł bogatego, ale starego mężczyznę dla księżniczki. Małgorzata potajemnie zepchnęła go z zamkowych murów w przepaść, co niestety dojrzał z okna ojciec. Niestety nakazał on zamknąć ją w lochu, gdzie podobno zginęła śmiercią głodową. Do niedawna legendę tą przypominał szkielet księżniczki w lochu, znajdujący się na trasie zwiedzania zamku Grodno. Nie jestem pewna czy jeszcze się on tam znajduje. Podobno należało wrzucać do lochu drobne monety, na szczęście. I faktycznie kiedyś było ich tam mnóstwo.  Ponadto duch Małgorzaty podobno przechadza się po murach zamkowych w bezchmurne noce, spacerując przy świetle księżyca… Nazywany jest od wieków Białą Damą…

Druga legenda wiąże się ze studnią położoną na mniejszym dziedzińcu zamkowym i pewnym tureckim jeńcu, którego pan zamku przywiózł z jakiejś wojennej wyprawy. Gdy pewnego dnia Turek poprosił o wolność i możliwość powrotu do ojczyzny, pan zamku zgodził się na to pod warunkiem, że najpierw wykopie on studnię na zamku. Ucieszony Turek zaczął kopać, ale prędko zorientował się w czym tkwił podstęp pana. Była w tym miejscu lita skała, Turek się nie poddał i kopał studnię ostrymi narzędziami przez 20 lat, nim dotarł do wody na jej dnie… Wrócił do ojczyzny, wyposażony w konia, broń i pieniądze. Do studni podobno warto wrzucić drobny pieniążek, na szczęście…

Na zdjęciach Zamek Grodno zimą, dnia 28 grudnia 2012 roku.

Ania. 



czwartek, 13 grudnia 2012

„Panorama z wieży ratuszowej w Świdnicy”



Niedawno udostępniono dla zwiedzających nową wieżę ratusza w Świdnicy. Wieżę tę odbudowywano do 5 marca 2012 roku, kiedy dźwig wciągnął ostatecznie na jej szczyt dwie części hełmu. Dziś można wjechać windą na 10 piętro aby z poziomu zegarowego podziwiać panoramę miasta. Kolejny poziom z tarasem widokowym będzie najprawdopodobniej otwarty dopiero wiosną, gdy polepszą się warunki pogodowe. Ale i tak warto jest wjechać zimą na wieżę ratusza, aby podziwiać przez szybę i zza ogromnych wskazówek zegara, przepiękne widoki. Miasto wygląda zupełnie jak z lotu ptaka. Z wieży widać panoramę całej Świdnicy, a także dalsze krajobrazy, np. Góry Sowie czy Ślężę.




 Katedra świdnicka...


 W tle wieża ciśnień...







 Wieża ratusza...
Przez długie wieki, począwszy od średniowiecza, było kilka wież ratuszowych w Świdnicy, lecz wszystkie spotykał podobny, smutny los. Zazwyczaj płonęły one w pożarze miasta, zaś ostatnia wieża pochodząca z 1765 roku, zawaliła się pod siebie 5 stycznia 1967 roku, wskutek nieudolnie przeprowadzanej rozbiórki przyległych do niej budynków. Najnowsza odbudowa trwała około dwa lata (2010-2012 rok). A efekt końcowy jest wspaniały i zachwycający, z pewnością wieżę należy ująć na 100% w planie wycieczki po ŚwidnicyJ


Ania. 


środa, 12 grudnia 2012

„Zabytkowy most w Kłodzku”



Jedną ze szczególnych atrakcji Kłodzka jest stary, kamienny most nad  Młynówką, która jest kanałem Nysy Kłodzkiej. Ten piękny gotycki zabytek łączy część staromiejską z pozostałą resztą miasta. Można się po nim przejść tylko na piechotę. Zdobią go później wykonane, barokowe figury świętych. Zaliczają się do nich: Trójca Święta, Ukoronowanie NMP, św. Jan Nepomucen, Ukrzyżowanie, św. Franciszek Ksawery, Pieta i św. Wacław.

Wejście na most gotycki...




 Koronacja NMP
 Św. Jan Nepomucen



 Szopka Bożonarodzeniowa w rynku, fot. 10 grudnia 2012



Most, zwany przez miejscowych Mostem św. Jana jest porównywany ze względu na wygląd i swój wiek do Mostu Karola w Pradze. Powstał w średniowieczu, najprawdopodobniej w drugiej połowie XIII wieku. Wówczas po jego obu końcach widniały dwie bramy: Górna i Dolna, ale obie zostały zburzone w drugiej połowie XIX wieku. Barokowe figury i balustrady dodano dopiero w XVIII wieku. 

Most jest czteroprzęsłowy, o konstrukcji łukowej, zbudowany z piaskowca, ma długość 52 m i szerokość 4 m.

Ania.

Źródło – Wikipedia.



„O wieży rycerskiej i kościele św. Marcina w Żelaźnie”


Żelazno to wieś położona w Kotlinie Kłodzkiej, nad rzeką Białą Lądecką.

Wieś ta jest jedną z najstarszych wsi w Kotlinie Kłodzkiej, została założona już w XIII wieku. Przez Żelazno, podobnie jak przez Lądek Zdrój, przebiegała Solna Droga, będąca ówcześnie ważnym traktem handlowym, prowadzącym z Czech do Krakowa.

 Kościół św. Marcina i św. Jan
 Wieża rycerska z końca XIV wieku
 U wejścia do kościoła...

 Krużganki po wewnętrznej stronie muru kościelnego

 Wnętrze kościoła św. Marcina
 Barokowa ambona

 I chrzcielnica...
 Ołtarz główny z obrazem przedstawiającym św. Marcina

 Kościół z zewnątrz...
 Rzeźba Chrystusa we wnęce w murze przykościelnym


 Św. Jan Nepomucen
 Rzeka Biała Lądecka
 Przystanek PKS-u ozdobiony malowidłami i opisem historii wsi...
Wieża rycerska w Żelaźnie.
Żelazno było wsią rycerską, to właśnie dlatego możemy podziwiać tu do dziś jedną z nielicznych zachowanych na Dolnym Śląsku, wież rycerskich. Pochodzi ona z końca XIV wieku, lecz była przebudowywana na przełomie XVII/XVIII wieku. Jest to budowla czterokondygnacyjna, na każdej z nich są dwa pomieszczenia. W wieży są też szczelinowe strzelnice.

Wieża taka była zbudowana zamiast zamku. Przyczyną był nakaz księcia bądź króla, który zakazywał budować niekiedy umocnione warownie, aby taki rycerz nie mógł urosnąć we władzę w okolicy. Mógł wznieść tylko wieżę o charakterze obronnym.

Obecnie wieża ta  została odnowiona, dobudowano np. dach. Miło więc popatrzeć na tak zadbany zabytek. Warto dodać, że wieże rycerskie występują jeszcze w kilku wsiach, np. w Starej Łomnicy (Kotlina Kłodzka), Pastuchowie (koło Świdnicy), Sędziszowej (koło Świerzawy), czy Siedlęcinie (koło Jeleniej Góry).

Naprzeciw wieży wznosi się kościół p.w. św. Marcina Biskupa. Jest to ciekawy obiekt sakralny, podobne są jeszcze w Krosnowicach i Starym Wielisławiu. Prawdopodobnie są to średniowieczne kościoły obronne. Są otoczone owalnym murem, po którego wewnętrznej stronie znajdują się krużganki wypełnione licznymi epitafiami oraz poprzecinane nowszymi, barokowymi kaplicami i bramami.

Kościół pochodzi z XV wieku, był przebudowywany w XVII i XVIII wieku, w stylu barokowym. Wewnątrz jest cenne wyposażenie, np. na lewo od ołtarza głównego jest gotyckie wnękowe sakramentarium z wyrzeźbioną głową Chrystusa. Dalej jest gotycka drewniana figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem z lat 1480-90. Jest też bogato zdobiona, drewniana ambona z 1777 roku, która jest dziełem Michała Klahra oraz chrzcielnica z 1760 roku i drewniane ołtarze z około 1750 roku.

Warto dodać, że przed kościołem stoi barokowa figura przedstawiająca św. Jana Nepomucena. 


Ania.

Źródło - Słownik geografii turystycznej Sudetów.