Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 24 lutego 2013

„Hajnice w Czechach”

Kilka lat temu przez przypadek znalazłam się we wsi Hajnice w Północnych Czechach. Mimo, że byłam tam tylko przez krótką chwilę i nie przyjrzałam się wszystkim ciekawostkom, w oko wpadł mi zwłaszcza charakterystyczny zabytkowy dom (nr 153). 

Hajnice to wieś położona około 9 km od Dvur Kralove nad Labem, w regionie zwanym Podkarkonosze, w Czechach. Według podań, w 1007 roku Adam z Tokowa założył tu kuźnię. Za czasów króla Przemysła Ottokara II (XIII wiek), Hajnice należały do państewka trutnovskiego. Pierwsza pisemna wzmianka o Hajnicach pochodzi z 1260 roku, gdy są one wymianie jako miasto. Zachował się też dokument z 6 stycznia 1301 roku, w którym król czeski Wacław III z dynastii Przemyślidów,  potwierdza przekazanie okolicznych dóbr na rzecz szpitala w Trutnovie. Przez Hajnice od wczesnego średniowiecza aż do XIX wieku wiodła „Droga Solna” z Czech do Polski.


 Wolno stojąca wieża kościoła św. Mikołaja
 Zabytkowy dom nr 153
 Pomnik Świętej Trójcy przed domem nr 153

 Figurka świętego...
 Kościół św. Mikołaja


Dom nr 153 to wyjątkowo ładna, trzypiętrowa, drewniana budowla z podcieniami, przed którą stoi barokowy pomnik kamienny Świętej Trójcy, zaś na wysokości pierwszego piętra widnieje umieszczona niewielka kamienna figurka przedstawiająca nieznanego świętego (niestety nie wiem jakiego, jest to zapewne jakiś biskup…).

We wsi możemy znaleźć także barokowy kościół św. Mikołaja z lat 1754-82, powstały na miejscu kościoła z XIII wieku, zniszczonego przez pożar. Obok jest wolno stojąca, prawdopodobnie starsza, gotycka wieża, która w średniowieczu służyła też za strażnicę. 

Ania.

Źródło; www. hajnice.cz


6 komentarzy:

wkraj pisze...

Właśnie dlatego tak lubię jeździć do Czech. Czasem w niepozornej wiosce można znaleźć bardzo interesujące obiekty.
Pozdrawiam

Ania27 pisze...

Jestem takiego samego zdania, pozdrawiam:)

Kris Beskidzki pisze...

jestem pod wrzeniem ,tego co piszecie, natomiast ten post, to żywy dowód,że do Czech trzeba częściej zaglądać nawet do wiosek i małych miasteczek, gdzie w byle jakiej knajpie przychodzi kelner. :) Bardzo mi się to podoba.

Super post. :)
Pozdrawiam!

Kris Beskidzki pisze...

Bardzo fajny post, który pokazuje,że muszę częściej zaglądać do naszych południowych sąsiadów.

:)

makroman pisze...

Piękne miejsce i ten Mikołaj prawdziwy a nie przerośnięty krasnal w czerwonej piżamie...

Ania27 pisze...

Dzięki:)Czechy są piękne:)