Strony

Wyszukiwarka witryny

poniedziałek, 8 lipca 2013

„Wycieczka w Rudawy Janowickie”

Korzystając z pięknej pogody, wybrałam się raz jeszcze w Rudawy Janowickie. Tym razem za cel wycieczki postawiłam sobie zdobycie szczytu Sokolika Dużego, i ogólnie spacer przez te góry, a także obejrzenie zabytków we wsi Janowice Wielkie.
         Wysiadłam na stacji PKP w Trzcińsku, i kierując się najpierw niebieskim szlakiem, przeszłam opodal kościółka w Trzcińsku, dalej przez most na rzece Bóbr, a potem weszłam w górzysty las. Po około 30 minutach marszu, doszłam do szlaku czerwonego, gdzie też pojawili się nagle liczni turyści, zmierzający na najatrakcyjniejszy punkt widokowy Gór Sokolich, które są częścią większego pasma - Rudaw Janowickich, na Sokolik Duży (623 m n.p.m.).
         Od Przełączki (525 m n.p.m.), gdzie doszedł właśnie czerwony szlak, szłam jeszcze około 15-20 minut do podnóża wielkiej skały, obleganej przez turystów oraz miłośników wspinaczki. Gdy weszłam po schodach metalowych na platformę widokową na szczycie skały, ujrzałam przepiękne widoki na całą Kotlinę Jeleniogórską oraz na góry...
 Kościółek w Trzcińsku...
 Na niebieskim szlaku...
 Sokoliki...

 Widoki ze szczytu Sokolika Dużego...


 Punkt widokowy na Husyckich Skałach...

 I widoki z niego...


 Na Sokolik Duży i Mały...

 Schronisko "Szwajcarka"

 Parking...

 Sokoliki z drogi asfaltowej...

 Krzyż przydrożny w Trzcińsku...

 Rzeka Bóbr...

 Stary drogowskaz w Janowicach Wielkich...
 Tory kolejowe...
 Dwór w Janowicach Wielkich...
 Brama wejściowa...
 Kościół gotycki...

 Kościół parafialny...
 Krucyfiks przy kościele gotyckim...
 Stary zegar na wieży starszego kościoła:)


         Dalej poszłam z powrotem w stronę Przełączki, odkąd czerwonym szlakiem, po około 150 m, dotarłam do kolejnej atrakcji Rudaw Janowickich – Husyckich Skał. To również jest punkt widokowy, z którego widać z kolei dobrze oba Sokoliki (Duży i Mały).
Z tablicy informacyjnej dowiedziałam się, czemu skały te noszą taką nazwę. Otóż wiadomo, że w nocy z 11/12 sierpnia 1434 roku, z położonego nieco wyżej (na Krzyżnej Górze – 654 m n.p.m.) płonącego zamku Sokolec, uciekali w ciemnościach husyci na koniach, którzy nie spostrzegli na czas 20 – metrowej przepaści, znajdującej się właśnie tu, i wraz z końmi wpadli w nią nieszczęśliwie, najprawdopodobniej ginąc wszyscy na miejscu…
         Dalej poszłam w stronę schroniska górskiego „Szwajcarka” (520 m n.p.m.). Budynek ten został zbudowany w 1823 roku, w stylu tyrolskim. Pod schroniskiem znajduje się skrzyżowanie szlaków turystycznych i parking dla aut. Ja zeszłam do drogi niebieskim szlakiem, by dalej podążyć asfaltem do Trzcińska oraz do Janowic Wielkich.
         Janowice Wielkie, które powstały najprawdopodobniej w XIII wieku i stały się własnością rycerza Bolcze, który wzniósł na wzgórzu, w lesie zamek, mają też trzy inne ciekawe zabytki. Są to: zespół pałacowy, w którym mieści się obecnie Dom Opieki Społecznej i dwa kościoły, położone tuż obok siebie.
         Już w XIV wieku rycerz von Beier zbudował tu dwór obronny, który w latach 1608-09 roku, hrabia Daniel von Schaffgotsch przebudował w renesansowy dwór, otoczony fosą. Ten został jednak zniszczony w czasie wojny trzydziestoletniej. Został odbudowany w bardzo podobnym kształcie w 1648 roku, i został następnie rozbudowany w stylu barokowym w 1775 roku. W 1830 roku ponownie przebudowano pałac i założono park, przylegający do niego. Od 1962 roku jest tu Dom Opieki Społecznej. Pałac położony jest nad Bobrem, nad którym jest kamienny most.
         Idąc dalej, napotkałam po krótkiej chwili dwa kościoły, pierwszy to gotycki kościół p.w. Wniebowzięcia NMP, zbudowany w XV wieku. W XVIII wieku został przebudowany w stylu barokowym. Wewnątrz jest cenne wyposażenie, w tym: gotyckie kamienne sakramentarium z XV wieku, fragment gotyckiego, drewnianego ołtarza z XVI w., późnogotyckie figury z XVI w., zaś na wieży jest dzwon z 1492 roku.
         Drugi kościół to nowsza budowla. Jest to obecnie kościół parafialny p.w. Chrystusa Króla, pochodzący z XVIII wieku. Pierwotnie był to kościół ewangelicki; wewnątrz jest skromniejsze wyposażenie, np. późnobarokowa ambona z końca XVIII w.
         Tutaj moja wycieczka już skończyła się, wróciłam na stację PKP i wsiadłam do wieczornego pociągu powrotnego…

Ania.


Źródło – Słownik geografii turystycznej Sudetów – Kotlina Jeleniogórska. 


2 komentarze:

ZielonaMila pisze...

Wspaniały post, piękne zdjęcia, lubię wycieczki w takie bajkowe okolice:) Pozdrawiam

Ania27 pisze...

Dzięki, Rudawy są rzeczywiście piękne i potrafią zaczarować:)