Strony

Wyszukiwarka witryny

wtorek, 17 września 2013

"Wycieczka na Ruprechticky Špičak"

We wrześniu tego roku wybrałam się na Ruprechticky Špičak (880 m n.p.m.). Jest on górą graniczną, ale jego wierzchołek leży w Czechach i dlatego przynależy do Czech. Ruprechticky Špičak zalicza się też do polskich Gór Suchych, których przedłużenie po stronie czeskiej nosi nazwę Javoři Hory. Góry Suche wchodzą w skład Gór Kamiennych, a te są z kolei częścią Sudetów Środkowych.

Podejście na  Ruprechticky Špičak od polskiej strony jest długie i zajęło mi ponad dwie godziny. Szłam od Sokołowska, czerwonym szlakiem rowerowym, a gdy dotarłam na grzbiet Gór Suchych, to czerwony szlak odszedł w dół, a pojawił się niebieski, który zaprowadził mnie na sam szczyt. 

Niebieski szlak cały czas szedł wzdłuż granicy polsko-czeskiej, więc po drodze minęłam mnóstwo słupków granicznych. Dopiero ostatni fragment drogi był niesamowicie stromy. Jednak opłacało się wejść na szczyt! Stoi tam wysoka na 30 m, wolno dostępna, metalowa wieża widokowa, z 2002 roku. Widać z niej przepiękne krajobrazy na całą, rozległą okolicę - Na Kotlinę Broumovską, Broumovskie Ściany, Karkonosze oraz Góry Stołowe.



 Na czerwonym szlaku rowerowym...

 Na szczycie grzbietu Gór Suchych...
 Droga wzdłuż granicy...





 Strome podejście na szczyt...


 Na szczycie góry...

 Metalowa wieża widokowa...
 Widoki z tarasu widokowego...



 Górny taras...

 Wieża widokowa...

 Droga powrotna...

 Ruprechtice - ostatni widok na Ruprechticky Špičak w tle...
Mapa gór...
 Rzeźba ogrodowa w Ruprechticach:)

Ja zeszłam ze szczytu żółtym szlakiem do czeskiej wsi Ruprechtice (odległość - 6 km), co też zajęło mi ponad 2 godziny marszu po kamienistej drodze polnej. Stamtąd pojechałam pociągiem do Mezimesti i dalej do Polski…


Ania.
Źródło - Wikipedia.

5 komentarzy:

makroman pisze...

Pierwszorzędny rajd.

wkraj pisze...

Widok z wieży fantastyczny !

Medart pisze...

Cudne widoki. Góry Kamienne, obok Słołowych, moje ulubione pasmo Sudetów środkowych. Nie sposób się tu nudzić...

Jacek Kw. pisze...

Ja na Ruprechticky kiedyś juz sie wybierałem i niestety ni doszło to do skutku... Może już niedługo...
A krajobrazy widzę u Ciebie stamtąd przepiękne! :-)
Pzdr.

Ania27 pisze...

Dzięki za wszystkie komentarze:) Ja też się wybierałam na Szpiczak od lat, ale dopiero teraz go zdobyłam:) Widoki są przepiękne, naprawdę warto! Pozdrawiam, Ania.