Strony

Wyszukiwarka witryny

wtorek, 12 marca 2013

„Park Centralny w Świdnicy, wczoraj i dziś”


Park Centralny w Świdnicy – znajduje się na południe od centrum miasta. Przez park płynie potok Witoszówka, który tworzy tu dwa stawy.

Nie jest znana dokładna data powstania parku, z pewnością powstał po 1866 roku. Wówczas wyburzono fortyfikacje twierdzy świdnickiej, również te znajdujące się na terenie Parku Centralnego.

W 1911 roku na terenie Parku Centralnego, urządzono wielką ogólnoniemiecką Wystawę Rzemiosła i Przemysłu. Na tę okazję powstało tu aż 20 obiektów, z których większość była nietrwała i rozebrano je po jej zakończeniu. W targach tych wzięło udział 200 wystawców. Wystawa trwała od końca maja do września 1911 roku.

Jednym z ładniejszych obiektów zbudowanych na wystawę była restauracja widoczna na starych pocztówkach. Był to duży pawilon z dwoma niebieskimi wieżyczkami.

Obok wzniesiono betonowy most, zbudowany przez firmę Dittmar Wolfsohn & Co w 1911 roku, który szczęśliwie przetrwał do dzisiaj. Na jednym z jego przyczółków widnieje wyrzeźbiony czteropolowy herb miasta Świdnicy, składający się z gryfa, dzika i dwóch koron.

Niebywałą atrakcją wystawy była Wioska Somalijska, w której można było spotkać autentycznych Somalijczyków.


Restauracja Promenadenkaffe w 1910 roku...
 Rosarium...(1910-1915 r.)
 Restauracja i zatoka dla gondoli w 1911 roku...
 Przystań dla gondoli i most (1911-1920 r. )
W tle katedra i nieistniejąca dziś wieża ciśnień ( 1903 rok)
 Park Centralny (1917 r.)
Park Centralny dziś...






Pomnik kowala Wielanda


W tle, za mostem widnieje budynek dzisiejszej Hali Sportowej, która została zbudowana 
w latach 1914-16, jako sala gimnastyczna... 

 Potok Witoszówka...

 Kopiec, na którym dawniej stał posąg Światowita...












Nieopodal znajdowała się dawniej urządzona przystań dla gondoli oraz rosarium – pełne róż, a kawałek dalej restauracja Promenaden Kaffe, która została rozebrana już pod koniec lat 20-tych XX wieku, z przyczyny jej złego stanu technicznego, spowodowanego dwukrotnym jej podtopieniem przez powódź, która wdarła się do parku…

W tle, na starych pocztówkach, na których możemy podziwiać te piękne nieistniejące zakątki, widnieje wieża Katedry świdnickiej oraz nieistniejąca już dziś wysoka wieża ciśnień z 1600 roku.

Park był wówczas przepiękny, aż chciałoby się go takim ujrzeć dzisiaj, lecz to już jest możliwe tylko na starych pocztówkach sprzed 100 lat, załączonych powyżej...

Pocztówki te pochodzą ze strony dolny-slask.org.pl

Warto wspomnieć, że około 2000 roku postawiono w Parku Centralnym pomnik mitycznego kowala Wielanda, który został wykuty w 1922 roku, zaś pierwotnie stał on na Placu Grunwaldzkim, a w latach 70-tych został ustawiony nieopodal Świdnickiej Fabryki Urządzeń Przemysłowych. Dopiero niedawno znalazł się w Parku Centralnym.
Według germańskiej mitologii, kowal Wieland umiał wykuwać idealne miecze, zaś jego największym dziełem był sam Excalibur. Pewnego razu król Nidud porwał kowala Wielanda i podciął mu ścięgna, aby ten nie mógł uciec, i kazał mu pracować dla siebie. Temu jednak udało się zbiec z niewoli…

Zaś w latach 80-tych istniał też na niewielkim wzgórzu, drewniany posąg Światowita, otoczony palisadą. 

Ania.




poniedziałek, 11 marca 2013

„Sobótka, miasteczko położone u stóp Ślęży”


To niewielkie, urocze miasteczko od zawsze budziło we mnie zachwyt – odkąd pamiętam ciche, spokojne i takie magiczne, pełne zabytkowych niespodzianekJ Są tam starożytne rzeźby kultowe, lwy romańskie, dwa piękne kościoły, w tym jedno sanktuarium, ładny ryneczek z modelem mapy Masywu Ślęży po środku i oczywiście pachnące najdawniejszymi tajemnicami tych ziem Muzeum Ślężańskie z lapidarium w ogrodzie.

Do tego wszystkiego znajduje się ono u stóp magicznej góry Ślęży, czczonej od pradziejów… Najpierw przez ludność z epoki brązu i żelaza (1700-400 r. p.n.e.), która oddawała na Ślęży i mniejszej Wieżycy cześć Słońcu, a na Raduni Księżycowi; gdzie kapłani odprawiali pogańskie obrzędy w tajemniczych kręgach kultowych, do których nikt inny nie miał wstępu. Ich relikty możemy do dziś podziwiać na Ślęży, Raduni i Wieżycy.

Gdy na ziemie te przybyli około 400 roku p.n.e. Celtowie, również uznali Ślężę za świętą górę i przejęli wierzenia poprzedników, oddając cześć Słońcu i Księżycowi. To właśnie oni są twórcami starożytnych rzeźb kultowych, z których dwie znajdują się na terenie Sobótki: Grzyb i Mnich, zaś pozostałe: Panna z Rybą i Niedźwiedzica oraz Niedźwiedzica (zwana wcześniej też Dzikiem) znajdują się już na samej Ślęży. Wszystkie te rzeźby kultowe mają znaki solarne, w kształcie litery X.

Wracając do cichej i jakby „śpiącej” Sobótki, wysiadając na przystanku dla busów, od razu widzimy gotyckie Sanktuarium św. Anny. Pierwotnie istniała tu kaplica św. Anny (w miejscu dzisiejszego prezbiterium), wzniesiona w XII wieku przez żonę Piotra Włostowica, czyli ruską księżniczkę Marię. To ona przywiozła ze sobą z Kijowa cudowną figurkę św. Anny, którą umieszczono w nowo wybudowanej kaplicy. Dopiero w pocz. XVI wieku dobudowano do niej kościół gotycki. Do cudownej figurki św. Anny przybywały pielgrzymki z Polski, Czech, Moraw, Słowacji, Węgier… Kościół ten był bowiem również kościołem odpustowym. Został niestety spalony częściowo w 1633 roku, w czasie najazdu wojsk szwedzkich, zaś później został odbudowany.

Dziś możemy podziwiać m.in. wewnątrz cztery cenne rzeźby gotyckie z  1500 roku, przedstawiające Św. Annę Samotrzecią, Matkę Bożą z Dzieciątkiem, św. Jadwigę i św. Augustyna. Rzeźby te mają niespotykane wymiary - wys.  2,5 m. 

A przed sanktuarium znajdziemy dwie rzeźby: starożytny kultowy „Grzyb” i romański lew z XII wieku.

Idąc dalej, przez główne skrzyżowanie, docieramy po krótkiej chwili do Rynku. Tu warto polecić od razu dobrą Restaurację Pod Jeleniem, będącą od lat na rogu, jest też pełno ławek dla zmęczonych turystów, zresztą w kształcie misiów ślężańskich, wspomniany model mapy Masywu Ślęży, zabytkowe kamieniczki i wreszcie drugi kościół św. Jakuba.

Kościół św. Jakuba znajduje się na szlaku św. Jakuba, o czym świadczy tablica informacyjna ustawiona przed nim. Pierwotnie był tu kościół romański już w XII wieku, ale ten który widzimy dziś pochodzi z XV wieku. Był też przebudowywany w stylu barokowym w XVIII wieku. Wewnątrz jest cenne wyposażenie barokowe. A przed kościołem ciekawostka – wmurowany na prawo od wejścia głównego lew romański!

Dosłownie kawałek drogi dalej, napotykamy Muzeum Ślężańskie. Tuż za bramą, w ogrodzie znajduje się lapidarium, w którym możemy ujrzeć np. średniowieczny krzyż pokutny. A wewnątrz jest bardzo interesująca wystawa stała przybliżająca temat dawnych wierzeń, o czym przypomina nam też przysłowie umieszczone na jednej z tablic: „Nie było takiej kultury w przeszłości – jak się zdaje – nie może być takiej kultury w przyszłości, która by nie miała religii”. Z najbardziej rzucających się w oczy eksponatów można przytoczyć kopię posągu Światowita znad Zbrucza. Można też obejrzeć wystawę stałą pt. Przyroda Masywu Ślęży.

W Muzeum Ślężańskim można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, np. o kulcie przyrody i zwierząt, kulcie Życia – Matki Rodzicielki, szamaniźmie, o ofiarach ze zwierząt itd. Dowiemy się o miejscach kultowych w okresach przedrzymskim i rzymskim, o świątyniach połabskich i pomorskich, itd.


 Sanktuarium św. Anny
Gotyckie rzeźby wewnątrz...



 Romański lew przed sanktuarium...

 Starożytna rzeźba "Grzyb"
 Sanktuarium św. Anny
Rynek...

 Na Rynku...

 Kościół św. Jakuba

 Model mapy...

 Droga św. Jakuba
Romański lew przy kościele św. Jakuba

 Mapa w Sobótce...
 Muzeum Ślężańskie w Sobótce...

Wejście do Muzeum Ślężańskiego...
 Lapidarium...



Krzyż pokutny w lapidarium...
 W muzeum...
 Światowit...


Kultowa rzeźba Mnicha



Idąc dalej, przekraczamy wkrótce główną drogę asfaltową, i wchodzimy na drogę prowadzącą najpierw do Przełęczy pod Wieżycą i schroniska o tej samej nazwie i dalej wiodącej aż na szczyt Ślęży. Ja jednak zakończę swoją wędrówkę przy starożytnej rzeźbie kultowej Mnich, która stoi jeszcze w połowie drogi do schroniska. Ta wyjątkowa rzeźba w kształcie kręgla, posiada własną legendę, która mówi, że jest to pradawny mnich (kapłan) zaklęty w kamień, za to, że nie sprawował się zgodnie ze złożonymi ślubami. Jeśli jednak uda mu się powrócić kiedyś na szczyt Ślęży to nastąpi w tym momencie koniec świata.

Ania.