Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 29 września 2013

„Jesienne pocztówki znad Jeziora Bystrzyckiego w Zagórzu Śląskim”

Wczoraj niespodziewanie wybrałam się na rodzinną wycieczkę do Zagórza Śląskiego, położonego na skraju Gór Sowich. Chcieliśmy zobaczyć teren dawnego ośrodka wypoczynkowego - „Wodniak”. Obecnie restauracji „Wodniak” już nie ma, a na jej miejscu będzie wkrótce zbudowany nowy hotel. Również stare, drewniane domki letniskowe, znalazły się „upchnięte” wyżej w lesie, a nad plażą jest tylko tymczasowy bar piwny na powietrzu i niewielkie gromadki turystów. 

Na razie w miejscu przyszłego hotelu widnieje tylko wielka dziura w ziemi, ale jak dowiedziałam się od pracujących tam robotników, już w przyszłym roku prace powinny zostać ukończone. Podobno oprócz hotelu ma powstać tutaj też SPA i nowe domki letniskowe oraz smażalnia ryb.

Można dziś za to skorzystać odpłatnie z kursu po jeziorze, jednym ze stateczków (dawnych kutrów rybackich), zacumowanych na przystani… Poza tym jest jeszcze most wiszący, którym można się przedostać na drugą stronę jeziora, jest on „świeżo” po renowacji, zaś przejście przez niego jest też raczej płatne. Podobno za około dwa lata będzie tu zbudowany nowy most.
 Wieża zamku Grodno i most wiszący...
 Miejsce, w którym powstanie nowy hotel...
 Stare domki letniskowe...
 Jezioro Bystrzyckie...





 Ścieżka nad jeziorem...

 Kania...




 Wieża zamku Grodno...








Ja poszłam w lewo, dróżką wzdłuż brzegu jeziora, która prowadzi aż do tamy na Jeziorze Bystrzyckim. Początkowo droga leśna, po chwili zmienia się w wąską dróżkę, po lewej stronie jest stroma, zalesiona ściana, a po prawej… po prostu jezioro…

Spacerując ta ścieżką, ujrzałam piękne, jesienne widoki na jezioro i las, a także na zamek Grodno, położony na górze o nazwie „Choina”. Jego wieża wznosi się majestatycznie nad Jeziorem Bystrzyckim, warto dodać, że gdyby pójść tą ścieżką, którą ja poszłam lewo, tylko skręcając w prawo, to można by dojść właśnie do zamku „Grodno”…

Ania.


wtorek, 24 września 2013

„Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, w Zakopanem”

Najpierw w 1951 roku została tu wzniesiona przez ojców Pallotynów kaplica ku czci Matki Bożej Fatimskiej. W 1961 roku prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński podarował Pallotynom figurę Matki Bożej Fatimskiej, którą umieszczono w kaplicy. Figura ta została w 1987 roku ukoronowana przez Jana Pawła II, na pl. św. Piotra w Rzymie.

Po zamachu na papieża Jana Pawła II, dnia 13 maja 1981 roku, ojcowie Pallotyni wraz z wiernymi postanowili zbudować nowy kościół, który miał zostać wotum dziękczynnym za cudowne ocalenie życia Jana Pawła II przez Matkę Boską. Świątynię wzniesiono w latach 1987-1992.

W 1997 roku Ojciec Święty przybył w czasie pielgrzymki do Polski, do sanktuarium na Krzeptówkach, odprawił mszę świętą i poświęcił sanktuarium. Było to dokładnie 7 czerwca 1997 roku.


















Wokół sanktuarium jest Park Fatimski z kaplicami i stacjami Drogi Krzyżowej oraz dużym ołtarzem polowym. Obok stoi pomnik przedstawiający błogosławionego Jana Pawła II oraz kardynała Stanisława Dziwisza.

Opiekę nad sanktuarium sprawują do dziś księża Pallotyni. Warto dodać, że z wieży odzywa się, co dzień dzwon podarowany przez Jana Pawła II…

Ania

Źródło – Wikipedia


piątek, 20 września 2013

„Chochołów – żywy skansen na Podhalu”

Kilka kilometrów na północny-zachód od Zakopanego leży nieduża wieś Chochołów. Wyróżnia się ona charakterystyczną zabudową. Jest bowiem w dużej części złożona z zabytkowych góralskich chat z przełomu XVIII/XIX wieku, które są do dziś zamieszkałe. Dlatego Chochołów nazywany jest też „żywym skansenem”. Chaty te dawnym zwyczajem, który tu panuje, są myte z zewnątrz wodą z mydłem przed każdą Wielkanocą.

Wśród kilkudziesięciu chat jest jedna, w której urządzono Muzeum Powstania Chochołowskiego. Powstanie to miało miejsce 21 lutego 1846 roku. Wówczas miejscowi górale wystąpili przeciwko Austriakom. Dowodził nimi miejscowy organista i nauczyciel Jan Andrusikiewicz, lokalny poeta Julian Goslar i trzech okolicznych księży. Najpierw powstańcy nocą zdobyli dwa posterunki celne: w Chochołowie i w Witowie, gdzie zarekwirowali broń, a także poniszczyli słupy graniczne. Powstanie szybko stłumiono, a około stu buntowników uwięziono na krótki czas, gdyż szczęśliwie uwolniono ich z okazji Wiosny Ludów, która nadeszła w 1848 r.

Na pamiątkę tych wydarzeń postawiono we wsi figurę św. Jana Nepomucena. Stoi ona tyłem do wsi Czarny Dunajec, ponieważ podburzeni górale stamtąd pomagali w stłumieniu powstania chochołowskiego…

Warto dodać, że powstańcy chochołowscy myśleli, że dołączają do ogólnonarodowego powstania, które miało wybuchnąć tego samego dnia, jednak wieść o jego odwołaniu nie zdążyła do nich dotrzeć na czas…

W Chochołowie jest też neogotycki, murowany kościół p.w. św. Jacka z końca XIX wieku. Wcześniej stał tu drewniany kościół z XVII wieku.

 Muzeum Powstania Chochołowskiego...
 Kapliczka...
 Ulica w Chochołowie...

 Stare chaty...









 Figura św. Jana Nepomucena...

 Napis na cokole...
 Święty Florian...

 Kościół św. Jacka



Można też udać się stąd samochodem na Słowację, ponieważ Chochołów graniczy z Suchą Horą.

Ania.

Źródło – Wikipedia.