Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 10 lipca 2016

„Góra stołowa Ostaš, Czechy Wschodnie”

Ostaš to piaskowcowa góra stołowa, o wysokości 700 m n.p.m., położona około 3 km od miasta Police nad Metuji, w Czechach Wschodnich. Jej nazwa pochodzi od imienia św. Eustachego (Ostacha), który był patronem myśliwych i łowców. Znajdują się tu dwa labirynty: dolny i górny, z czego dolny nazywany jest Kocimi Skałami. Poszczególne skały otrzymały różne baśniowe nazwy, w zależności od ich wyglądu.



 Domki letniskowe...
 Drogowskaz...


 W drodze na punkt widokowy...



W prawo - górny labirynt, leśna droga w lewo - do punktu widokowego...

Kilka ujęć ścieżki pośród skał w górnym labiryncie...

Na niebieskim szlaku...




 Na punkcie widokowym...

W dole widoczne Kocie Skały...


Droga powrotna...

 Za drzewami domki letniskowe, na polanie...


Ja wybrałam się na wycieczkę w stronę punktu widokowego na górze Ostaš, dokąd prowadzi szlak niebieski...

Ścieżka niemal cały czas łagodnie wspinała się pod górę, wiodąc poprzez pachnący las. Z punktu widokowego roztaczały się przepiękne widoki na niższy labirynt (Kocie Skały) oraz na całą okolicę, w tym na dalsze partie gór. 

Gdyby w pewnym momencie, po drodze, skręcić w prawo, to zaczyna się wspinaczka po skałach górnego labiryntu, lecz ja tylko przyjrzałam się z bliska tym skałom, które też są na moich zdjęciach i poszłam dalej lasem, w stronę punktu widokowego...

Warto dodać, że na Ostaš, pod samo rozwidlenie szlaków, prowadzących do skalnych labiryntów, można się dostać autem, gdyż jest tu wielki parking, na polanie. A w barze, znajdującym się przy domkach letniskowych, można zjeść w letnim sezonie coś smacznegoJ

Ania.


3 komentarze:

makroman pisze...

Ciekawe miejsce.

Medart pisze...

Piękne fotki i wspaniałe szlaki.
Ostas wciąż czeka na moje odkrycie, a że uwielbiam Góry Stołowe po obu stronach granicy, zatem nie wyobrażam sobie tam nie zajrzeć.

wkraj pisze...

Pamiętam, że bardzo ucieszyłem się dowiadując, że jest jeszcze jedno Skalne Miasto, którego nie widziałem w Górach Stołowych. Miejsce nie rozczarowuje, pozwala pobyć sam na sam z piękną przyrodą a ludzi zdecydowanie tu mniej niż pobliskich Adsparskich Skałach. Piękna relacja, polecam wszystkim odwiedzenie tego miejsca.
Pozdrawiam.