Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 24 lipca 2016

„Masyw Dzikowca i Lesistej Wielkiej, Sudety Środkowe, Dolny Śląsk”

Dzikowiec Wielki (836 m n.p.m.) zwany też Dzikowcem, to drugi co do wysokości szczyt Pasma Dzikowca i Lesistej Wielkiej (851 m n.p.m.) położonych w Górach Kamiennych, stanowiących część Sudetów Środkowych. Najbliższe miasto to Boguszów-Gorce na północy, większy Wałbrzych na północnym-wschodzie oraz Mieroszów na południu.
Na Dzikowiec można się dostać z różnych stron, np. od wsi Unisław Śląski, ale ja wybrałam podejście od Boguszowa-Gorc, skąd można się dostać pod sam wierzchołek góry dwoma szlakami, zielonym lub niebieskim.

 Masyw Dzikowca od Boguszowa-Gorc...

 Prawie pod szczytem Dzikowca (2014 rok)...

 Wyciąg krzesełkowy...

 Wieża widokowa na Dzikowcu...

 Widoki z wieży...


 W stronę Lesistej Wielkiej...
 I w przeciwną stronę...


 Jeszcze raz na Lesistą...

 Tablica informacyjna i drogowskaz...


 Zjazd wyciągiem na dół...

 Leśna droga na Lesistą Wielką - druga wycieczka...






 Widok do tyłu - na Stożek Wielki...


 Motylki...


Pod szczytem czeka nas miła niespodzianka, bowiem nie trzeba się wspinać na sam szczyt góry, tylko można skorzystać z wyciągu krzesełkowego. Bilet w dwie strony jest niedrogi, warto też dodać, że tuż obok kasy stoi restauracja, gdzie można się posilić. Wyciąg należy do działającego tu Ośrodka Sportowo-Rekreacyjnego „Góra Dzikowiec”.
Na samym szczycie Dzikowca stoi nowa, drewniana i wolno dostępna wieża widokowa o wysokości 20 m. Rozlegają się z niej wspaniałe widoki na całą okolicę.
Zimą roi się tu od narciarzy, którzy oblegają stoki Dzikowca, a latem od turystów pieszych i rowerowych, trawersujących szlaki, krótko mówiąc góra ta i jej sąsiednie szczyty tętnią życiem prawie przez cały rok. Ze szczytu rozchodzą się różne szlaki turystyczne, np. w stronę Lesistej Wielkiej i Lesistej Małej (780 m n.p.m.).
Ja odwiedziłam Dzikowiec w maju, a w sierpniu chciałam podejść na Lesistą Wielką od południowej strony, czyli od Unisławia Śląskiego, lecz niestety dotarłam tylko prawie na szczyt Lesistej Małej. Wiedzie tamtędy malownicza polna droga, w większości nie na otwartej przestrzeni, lecz poprzez las, czasami stromo pnąc się pod górę.
Na moich zdjęciach są zarówno widoki z Dzikowca Wielkiego jak i z drugiej wycieczki na Lesistą Wielką.


Ania.


poniedziałek, 18 lipca 2016

Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich



Kolorowe Jeziorka, czyli cztery stawy u podnóża Wielkiej Kopy w Rudawach Janowickich. Powstały w miejscu wyrobisk dawnych niemieckich kopalni. Swoje kolory jeziorka zawdzięczają składowi chemicznemu ścian i dna wyrobisk. Parking jest usytuowany parę metrów od terenu jeziorek, na miejscu można zostać na polu namiotowym (30 zł za namiot lub camper, niezależnie od ilości osób) albo skorzystać z oferty minibaru. Wstęp na teren jeziorek jest darmowy.

Więcej informacji: http://kolorowejeziorka.pl/









Milena :) Fot. Piotr Marczak

niedziela, 10 lipca 2016

„Góra stołowa Ostaš, Czechy Wschodnie”

Ostaš to piaskowcowa góra stołowa, o wysokości 700 m n.p.m., położona około 3 km od miasta Police nad Metuji, w Czechach Wschodnich. Jej nazwa pochodzi od imienia św. Eustachego (Ostacha), który był patronem myśliwych i łowców. Znajdują się tu dwa labirynty: dolny i górny, z czego dolny nazywany jest Kocimi Skałami. Poszczególne skały otrzymały różne baśniowe nazwy, w zależności od ich wyglądu.



 Domki letniskowe...
 Drogowskaz...


 W drodze na punkt widokowy...



W prawo - górny labirynt, leśna droga w lewo - do punktu widokowego...

Kilka ujęć ścieżki pośród skał w górnym labiryncie...

Na niebieskim szlaku...




 Na punkcie widokowym...

W dole widoczne Kocie Skały...


Droga powrotna...

 Za drzewami domki letniskowe, na polanie...


Ja wybrałam się na wycieczkę w stronę punktu widokowego na górze Ostaš, dokąd prowadzi szlak niebieski...

Ścieżka niemal cały czas łagodnie wspinała się pod górę, wiodąc poprzez pachnący las. Z punktu widokowego roztaczały się przepiękne widoki na niższy labirynt (Kocie Skały) oraz na całą okolicę, w tym na dalsze partie gór. 

Gdyby w pewnym momencie, po drodze, skręcić w prawo, to zaczyna się wspinaczka po skałach górnego labiryntu, lecz ja tylko przyjrzałam się z bliska tym skałom, które też są na moich zdjęciach i poszłam dalej lasem, w stronę punktu widokowego...

Warto dodać, że na Ostaš, pod samo rozwidlenie szlaków, prowadzących do skalnych labiryntów, można się dostać autem, gdyż jest tu wielki parking, na polanie. A w barze, znajdującym się przy domkach letniskowych, można zjeść w letnim sezonie coś smacznegoJ

Ania.