Strony

Wyszukiwarka witryny

sobota, 8 kwietnia 2017

„Latem w Górach Suchych”

Latem wybrałam się na krótką wycieczkę w Góry Suche. Są one częścią Gór Kamiennych, które wchodzą w skład Sudetów Środkowych. W ostatnim czasie można dotrzeć pod samą "Andrzejówkę" – schronisko położone na Przełęczy Trzech Dolin (810 m n.p.m.), autobusem miejskim z centrum Wałbrzycha.

Był piękny, słoneczny dzień i wokół schroniska, przy skrzyżowaniu szlaków górskich, przed południem, było już sporo letnich turystów. A na łąkach przy "Andrzejówce" rosły całe łany fioletowych łubinów.

 Autobus miejski, dojeżdża prawie pod samą "Andrzejówkę"...
 Schronisko górskie "Andrzejówka"...

 Łany łubinów...

 Szlak zielony, schodzący najkrótszą trasą do Sokołowska...

 Waligóra, którą obeszliśmy z lewej strony...
 Widoki na widoczne w oddali Góry Sowie...



 Za drzewami Ruprechticky Špičak...
  Słupek graniczny, tędy biegnie granica polsko-czeska...
 Wąwóz przy czerwonym szlaku rowerowym...


 Kwitnące naparstnice purpurowe...







 Łany naparstnic...


Warto dodać, że przy "Andrzejówce" rozchodzą się w kilka stron szlaki turystyczne i można stąd np. udać się na spacer w stronę ruin zamku średniowiecznego Rogowiec bądź w przeciwną stronę, szlakiem do Sokołowska, aby po drodze obejrzeć ruiny drugiego zamku średniowiecznego Radosno; można też podejść na Waligórę (936 m n.p.m.), która jest najwyższym szczytem Gór Suchych albo dojść aż na Ruprechticky Špičak, przez który przebiega granica polsko-czeska. 

Jednak my po krótkim namyśle wybraliśmy nieznany nam jeszcze szlak, czerwony rowerowy, który wiódł po lewej stronie Waligóry (936 m n.p.m.), i miał nas zaprowadzić do miejsca, w którym przebiega granica polsko-czeska, oddzielając tym samym polskie Góry Suche od czeskich Javořich Hor.

Początkowo po lewej stronie ukazały się nam przepiękne widoki na położone w oddali Góry Sowie. Później szlak wiódł przez las, co ciekawe cały czas schodząc w dół. Po niecałych dwóch kilometrach, doszliśmy do leśnego skrzyżowania, przy czym prosto droga wiodła w górę, na Ruprechticky Špičak, a w prawo skręcał nasz szlak czerwony rowerowy, do którego także na chwilę przyłączył się szlak czarny; ten fragment naszej trasy biegł wzdłuż granicy polsko-czeskiej. 

Niedługo odbiliśmy jednak w lewo, gdzie prowadził już tylko czerwony szlak rowerowy, którym przez ponad 4 km schodziliśmy do położonego w dole Sokołowska. Druga część zejścia prowadziła przez malowniczy wąwóz, w którym napotkaliśmy łany fioletowych naparstnic purpurowych, które o tej porze roku kwitną tam tworząc niesamowite wrażenie.

Cały spacer zajął nam około dwie godziny. Po dojściu do Sokołowska, które jest niedużym, starym uzdrowiskiem, wycieczka zakończyła sięJ

Ania.




6 komentarzy:

makroman pisze...

Ładny spacer w uroczych okolicznościach przyrody, i choć mam mieszane uczucia w przypadku schronisk do których można dojechać samochodem, to na pewno bym chętnie się tam wybrał.

Ania27 pisze...

Wokół "Andrzejówki" jest naprawdę ładnie, rozchodzą się tu w kilka stron ciekawe szlaki, np. na Waligórę, czy na Ruprechticky Spicak, można też zejść prosto do Sokołowska, przechodząc nieopodal ruin zamku średniowiecznego Radosno albo w drugą stronę, gdzie są ruiny zamku Rogowiec... Także pomysłów na wycieczki stąd może być pełno, i zdecydowanie warto się tam wybrać, będąc w okolicy! Pozdrawiam serdecznie!

wkraj pisze...

Fajny, spacerowy szlak. Schronisko pamiętam ze studenckich rajdów, ale to było wieki temu. Za to całkiem niedawno byłem w Sokołowsku. Miejscowość zrobiła na mnie duże wrażenie.
Pozdrawiam.

Ania27 pisze...

Szlak ten był rzeczywiście spacerowy, gdyż cały czas wiódł w dół; to lekka i przyjemna trasa! Pozdrawiam!

Medart pisze...

Ależ piękną pogodę trafiłaś, nic tylko wędrować, podziwiać widoki i pstrykać foty :)
Piękne tereny. W tę część Gór Kamiennych, być może zawitam wreszcie tej jesieni. Obym i ja trafił na taką zjawiskową aurę ;)

Pozdrowienia

Ania27 pisze...

Z pogodą rzeczywiście mi się poszczęściło:) A jesienią tam jeszcze nie byłam, na pewno też jest wtedy pięknie i... kolorowo. Pozdrawiam!