Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 9 lipca 2017

„Odnowiony kościółek p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, na Ślęży”

Na szczycie Ślęży oprócz Domu Turysty PTTK im. Romana Zmorskiego, masztu telewizyjnego, drewnianego krzyża i posągu misia ślężańskiego, który jest starożytną rzeźbą kultową oraz betonowej wieży widokowej, wznosi się kamienny kościółek p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Jest on obecnie kościółkiem pomocniczym parafii p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sulistrowicach.

Od 2013 do 2015 roku były prowadzone w kościele na Ślęży gruntowne prace renowacyjne i konserwatorskie, które uchroniły kościół przez dalszym niszczeniem, spowodowanym wcześniejszymi pracami archeologicznymi, prowadzonymi na jego terenie. W trakcie prac renowacyjnych, już w 2014 roku rozpoczęto renowację wieży kościelnej, która obecnie stanowi doskonały punkt widokowy dla turystów, a także zabezpieczono ruiny absydy pierwotnego kościółka z XII wieku w podziemiu oraz ruiny zamku średniowiecznego z XIV wieku, znajdujące się także na poziomie pod posadzką obecnego kościoła.

W 2015 roku zamontowano szklaną płytę w podłodze, przez którą możemy dziś podziwiać relikty kościółka z XII wieku, założonego przez Piotra Włostowica dla Augustianów, sprowadzonych wówczas tutaj z Flandrii. Razem z kościółkiem zbudowano tu dla nich też klasztor. Później Augustianie ci z powodu złych warunków atmosferycznych panujących na Ślęży, przenieśli się do dzisiejszej Sobótki-Górki, gdzie zamieszkali na terenie podarowanego im przez Piotra Włostowica, jego wczesnopiastowskiego palatium możnowładczego. Do dziś w zamku w Sobótce-Górce znajduje się pamiątka po nich, romańska kaplica – której najstarsze fragmenty, czyli: romańskie ściany i sklepienie oraz okno i cztery nisze,  pochodzą z XII wieku. Później kaplica ta stała się prezbiterium gotyckiego kościoła NMP, który do niej dobudowano. Zamek w Sobótce-Górce był co najmniej dwa razy niszczony (w czasie wojny husyckiej i trzydziestoletniej) a potem odbudowywany, jednak jego obecny kształt nadała mu rozbudowa w stylu neorenesansowym pod koniec XIX wieku. Ostatecznie Augustianie przenieśli się wkrótce na podarowaną im przez Piotra Włostowica wyspę Piasek we Wrocławiu, gdzie wznieśli gotycki kościół NMP.

Przez szklaną posadzkę widać też relikty murów zamku średniowiecznego pochodzącego z XIV wieku. W kościele zawieszono całkiem nowe obrazy, w tym obraz przedstawiający Matkę Bożą Ślężańską.

 Czerwonym szlakiem z Sobótki na Ślężę...




 Kamień ze znakiem solarnym po drodze...

 Klatka z rzeźbami kultowymi:Panna z Rybą i Niedźwiadek...



 Kościół na szczycie Ślęży...
 Dom Turysty i maszt telewizyjny...
 Kolejna starożytna rzeźba kultowa - Niedźwiadek...

 Wewnątrz kościoła na Ślęży - latem 2015 roku...
 Widoczne przez szklaną podłogę relikty kościoła i zamku...

 W świątyni...



 Widoki z wieży...

 W stronę Sobótki...



 Słabo widoczna przez drzewa widokowa wieża betonowa...
 Maszt telewizyjny...





 Za skałami i głazami widoczna wieża widokowa...
 Wejście do kościółka...


 Niebieskim szlakiem do Sobótki-Górki...
 Zamek w Sobótce-Górce...


Gdy byłam odwiedzić kościółek na Ślęży latem 2015 roku, mogłam już wejść do środka i oglądać odnowione i nowo wyposażone wnętrze świątyni, a także to, co znajduje się pod posadzką świątyni. Byłam też na tarasie widokowym na wieży i zobaczyłam wierzchołek Ślęży z góry oraz piękne, dalsze krajobrazy, zwłaszcza w stronę Sobótki, gdyż w drugą stronę widok trochę zasłaniają drzewa. Warto dodać, że do podziemi można też wejść, ja jednak obejrzałam je tylko przez szklaną posadzkę w podłodze.

Przed kościołem znajduje się tabliczka informacyjna dotycząca historii kościółka w trzech językach. Pierwotnie w XII wieku wzniesiono tu kościółek wraz z klasztorem dla Augustianów. W XIV wieku książę świdnicko-jaworski Bolko II Mały zbudował na szczycie Ślęży murowany zamek, który przetrwał jedynie do XV wieku. W XVI wieku na ruinach zamkowych Augustianie postawili drewnianą kaplicę. Następnie w latach 1698-1701 wzniesiono nowy kościół kamienny p.w. Nawiedzenia NMP, który w 1834 roku został poważnie zniszczony przez pożar. Szczęśliwie odbudowano go w latach 1851-52. W tej formie przetrwał aż do dziś. Również kościółek poważnie niszczał po II wojnie światowej, jednak w 1967 roku przeprowadzono jego renowację. Również w 2000 roku odremontowano kościółek po raz kolejny. Niestety w latach 2004-2006 na terenie kościółka były przeprowadzane liczne prace archeologiczne, w efekcie których kościółek bardzo niszczał i był zagrożony. Dzięki pracom remontowym, które trwają od 2013 roku, aż do dziś, kościółek jest już bezpieczny i całkiem odrestaurowanyJ

Cały dokładny opis prac renowacyjnych oraz tekst poświęcony historii kościółka (i zamku na Ślęży) możemy przeczytać na stronie poświęconej kościółkowi: http://www.sleza.info/kosciol/historia Znajdziemy tu także stare reprodukcje – pocztówki obrazujące jak wyglądał średniowieczny zamek na Ślęży oraz ryciny przedstawiające kościół dawniej. Na stronie tej dowiedziałam się także, że wszystkie prace renowacyjne zostały przeprowadzone dzięki proboszczowi parafii w Sulistrowicach ks. Ryszardowi Staszakowi, a także dzięki arcybiskupowi wrocławskiemu Józefowi Kupnemu oraz dzięki Miłośnikom Ziemi Ślężańskiej i innym osobom.

Na pewno warto polecić wycieczkę na tę wyjątkową górę, na której już we wczesnej epoce żelaza (700-400 r. pn.e.) czczono tajemnicze siły przyrody, takie jak deszcz czy burze oraz otaczano czcią źródła i drzewa, a także wierzono, że górę zamieszkują bogowie i odprawiano w tajemniczych miejscach otoczonych kręgami pogańskie obrzędy ku czci słońca; takie same kręgi powstały w równoległym czasie na pobliskiej Wieżycy, gdzie również oddawano cześć bóstwu słonecznemu i na Raduni, gdzie czczono księżyc; również Celtowie, którzy osiedlili się tu później, około 400 - 300 r. p.n.e. i zmieszali się z tutejszą ludnością, przejęli wierzenia poprzedników i posiadali sanktuarium poświęcone bóstwu słonecznemu na szczycie Ślęży, warto też zobaczyć znane kultowe starożytne rzeźby nieznanego do dziś dokładnie pochodzenia (gdyż albo są dziełem ludności kultury łużyckiej albo przybyłych później z południa Celtów - plemię Bojów), z tajemniczymi znakami solarnymi, np. Niedźwiadek znajdujący się koło kościółka, czy Panna z Rybą i drugi Niedźwiedź na szlaku w połowie drogi ze szczytu góry do Sobótki, bądź Mnich, potocznie zwany kręglem, który stoi przy drodze poniżej Schroniska pod Wieżycą… Później jeszcze pogańscy Słowianie uczynili Ślężę swoją świętą górą… I warto odwiedzić odnowiony i udostępniony dla zwiedzających kościółek Nawiedzenia NMP, aby zetknąć się z historią późniejszą dotyczącą tej góry, już chrześcijańską...


Ania.


3 komentarze:

makroman pisze...

Zdecydowanie Ślęża to miejsce które bardzo silnie mnie pociąga, w sumie mógł bym tam podjechać w któreś wakacje samochodem z rodziną ale boję się by w ten sposób nie zbanalizować tego miejsca. Marzy mimsię dotrarcie tam po kilkudniowej wędrówce pieszej, albo wyprawie rowerowej.

Ania27 pisze...

Na Ślężę można poświęcić dwa, trzy dni, aby zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca i zabytki z nią związane, a noclegi powinny się znaleźć w samej Sobótce albo np. w Sulistrowicach nad Zalewem Sulistrowickim:)

makroman pisze...

Tak bym to mniej więcej widział, a co z "widzenia" wyjdzie... zobaczymy.