Strony

Wyszukiwarka witryny

wtorek, 6 lutego 2018

„Wodospad Mumlawski i Harrachov w zimowej szacie, Czeskie Karkonosze”

Tej zimy wybrałam się do Harrachova. Harrachov to pierwsza miejscowość położona za polsko-czeską granicą w Jakuszycach. Można tu przyjechać czeskim pociągiem zdążającym ze Szklarskiej Poręby Górnej do Liberca. Dziś Harrachov jest miastem, położonym w zachodniej części Karkonoszy. Przede wszystkim stanowi świetną bazę wypadową w Karkonosze, możemy stąd pójść szlakiem np. w stronę miejsca zwanego „Krakonošova Snidaně”, gdzie jest chata drewniana i ławki, a latem także czynna Informacja Turystyczna lub do nieco dalej położonego schroniska „Vosecka Bouda”, po drodze mijając Mumlawski Wodospad. Tras jest wiele, jednak ja wybrałam się tego dnia tylko do Wodospadu Mumlawskiego, który jest położony ok. 1 km od Harrachova. Aby do niego dojść, kierowałam się od dworca autobusowego (na który można dojechać busem spod stacji kolejowej Harrachov, oddalonej od niego o około 3,5 km), po drodze minęłam Muzeum Leśnictwa i Myślistwa „Šindelka”, aby następnie przejść szlakiem, który zaprowadził mnie przez przepiękny, zimowy las do restauracji „Srub u Lišaka”.

Właśnie tu trzeba skręcić do Mumlawskiego Wodospadu. Już po kilkudziesięciu metrach, byłam na mostku nad potokiem Mumlawą i podziwiałam piękną kaskadę wodospadu. W zimowej scenerii wodospad i otaczający go iglasty las wyglądały po prostu bajecznie. Sam wodospad ma prawie 10 metrów wysokości i jest jednym z najładniejszych w Karkonoszach. Gdy obejrzałam wodospad z mostu nad Mumlavą, podeszłam ścieżką wyżej, gdzie był kolejny punkt widokowy na wodospad. Potem podeszłam do Mumlavskiej Boudy, która mieści się w XIX-wiecznym budynku dawnej leśniczówki. W 1909 roku budynek spalił się częściowo, lecz szybko został odbudowany. Dziś znajdziemy tu restaurację z bardzo ładnie urządzonym wnętrzem, w dawnym karkonoskim stylu. Nieopodal jest też restauracja „U Lišaka”.

 Na stacji w Harrachovie...
 Dwa pociągi na trasie Szklarska Poręba Górna - Liberec...
 Muzeum Leśnictwa i Myślistwa "Šindelka”... 

 Na szlaku, w stronę Mumlawskiego Wodospadu...



 Piękny, zimowy las...



 „Srub u Lišaka”...
 "Mumlavska Bouda"...


 Mostek nad potokiem Mumlava...

 Mumlawski Wodospad...




 Na drugim punkcie widokowym...

 Spadające kaskady wodospadu...

 Potok Mumlava...

 Mumlavska Bouda...

 Wewnątrz Mumlavskiej Boudy...
 Krakonoš/Liczyrzepa...

 „Srub u Lišaka”...
 Na szlaku było mnóstwo narciarzy biegowych...
 W Muzeum Leśnictwa i Myślistwa „Šindelka”... 
 Na parterze ekspozycja poświęcona jest historii leśnictwa...


 Ekspozycja na pierwszym piętrze dotyczy historii myślistwa...




 Przy głównej ulicy w Harrachovie stoją stare chaty...

 Co krok mijałam kolejne restauracje...

 Barokowy kościół p.w. św. Wacława...
 Przy ulicy stała też drewniana stajenka betlejemska...
 Ponad miastem wznosi się na wys. 1020 m n.p.m. Čertova Hora...

 W zimowym sezonie w Harrachovie są tłumy turystów...


 Drzewa w zimowej szacie wokół stacji kolejowej w Harrachovie...




 Zimowe pejzaże...







 Mikołaj w restauracji na stacji kolejowej w Harrachovie...
Na stacji kolejowej w Harrachovie:)

Wracając do Harrachova, minęłam wielu pieszych turystów i narciarzy biegowych. W drodze powrotnej postanowiłam zwiedzić Muzeum Leśnictwa i Myślistwa, gdzie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o pracy miejscowych leśników i myśliwych w minionych wiekach. Zwiedzający dostają tekst o ekspozycji w swoim języku. Można też na piętrze obejrzeć ciekawy film o karkonoskiej przyrodzie. Dostałam tu też mnóstwo bardzo ciekawych darmowych książeczek i mniejszych broszur na temat Karkonoszy (w różnych językach, np. po polsku). Naprawdę warto zajrzeć tu albo do równie bogato wyposażonej Informacji Turystycznej, aby mieć potem co czytać w domu. Warto dodać, że w Harrachovie znajdują się jeszcze trzy inne muzea, najbardziej znane jest Muzeum Szkła, a są tu także Muzeum Górnictwa i całkiem nowe Muzeum Narciarstwa. Latem można się przejść tzw. Pszczelą Ścieżką, gdzie dowiemy się z tablic informacyjnych różnych ciekawych rzeczy na temat pszczół i pszczelarstwa.

Tego dnia obejrzałam jeszcze barokowy kościół p.w. św. Wacława w centrum miasta. Na głównej ulicy, przy której koncentruje się życie w Harrachovie, niemal co krok napotykamy restauracje (niestety dosyć drogie) lub sklepy. Warto polecić bogato wyposażony sklep z pamiątkami i żywnością, w którym można nabyć np. różne ziołowe i owocowe herbaty z wizerunkiem ducha Karkonoszy – Krakonoša (Liczyrzepy) lub alkohole, czekolady czy miody – wszystko to opatrzone wizerunkiem Ducha Gór.

A ponad miastem wznosi się Čertova Hora (1020 m n.p.m.), na której jest stok narciarski, wyciąg dla narciarzy i trzy skocznie narciarskie, w tym skocznia mamucia.

Gdy wróciłam busem na stację kolejową, przeszłam się jeszcze drogą polną w stronę lasu, potem trzeba było już wracać do Polski czeskim pociągiem. Dodam jeszcze, że na stacji kolejowej jest niedroga, przytulna restauracjaJ


Ania.


5 komentarzy:

wkraj pisze...

Byliśmy tam w zeszłym roku w sierpniu. W zimowej odsłonie wygląda równie pięknie co latem. Szliśmy inna trasą, ale również dotarliśmy do mostku pod wodospadem.
Pozdrawiam.

Maciej Beskidnick pisze...

I znów wypada ubolewać że to tak daleko odemnie. Tereny do łazęgi szlakowej wymarzone.

Ania27 pisze...

wkraj - Latem wodospad też musi wyglądać pięknie, jeszcze nie widziałam:)Pozdrawiam.

Ania27 pisze...

Maciej Beskidnick - Tak, zwłaszcza latem, z Harrachova można się wybrać w Karkonosze:)To świetna baza wypadowa na górskie wędrówki:) Pozdrawiam!

Marta pisze...

Przepiękne widoki! Brakuje mi takiej zimy w tym roku, ale może jeszcze będzie okazja, żeby wybrać się w góry :) Pozdrawiam z Poznania!