Strony

Wyszukiwarka witryny

czwartek, 22 marca 2018

„Domy Tyrolczyków w Mysłakowicach, czyli dawna osada Zillerthal”

Gdy w XIX wieku na terenie katolickiej Austrii protestanci nie mogli już wyznawać swojej wiary, albo zaczęli przechodzić na katolicyzm albo emigrowali. Właśnie tak postąpili ludzie z doliny Zillerthal w Austrii. Gdy poprosili oni ówczesnego króla Prus Fryderyka Wilhelma III o pozwolenie na osiedlenie się w dzisiejszych Mysłakowicach koło Jeleniej Góry (gdyż te tereny przypominały im ich wioskę w Tyrolu), ten wyraził zgodę i odstąpił im za darmo ziemie w dzisiejszych Mysłakowicach. W 1837 roku całe rodziny z dziećmi, w liczbie 416 osób, przywędrowały w trzy tygodnie na piechotę aż z Tyrolu, tutaj. Pokonali około 700 km, aby na nowo ułożyć sobie życie, w nowym miejscu. W sumie wybudowali 54 domy w stylu tyrolskim, a także szkołę oraz maszynową tkalnię i przędzalnię lnu, i na przykład fabrykę meblarską. Tyrolczycy próbowali nawet zaszczepić miejscowym swoje zwyczaje, takie jak jodłowanie czy elementy regionalnych strojów, nie spotkało się to jednak z miłym przyjęciem. Za to zawarto wiele małżeństw z przybyszami.

 Pałac w Mysłakowicach...
 Pomnik Johannesa Fleidla...

 Dom tyrolski nieopodal pałacu...


 Dawny kościół ewangelicki z XIX w., dziś kościół 
p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa...
 Kopia szczęk wieloryba grenlandzkiego nad stawem, dawniej stał tu oryginał...


 Kolejny dom tyrolski...
 Kolonia domów tyrolskich, znajduje się za nieczynną stacją PKP...
 Dom z napisem "Boże błogosław króla Fryderyka Wilhelma III"...


 W tym domu znajdziemy sklep z wyrobami z lnu...










Dziś możemy podziwiać kolonię domów tyrolskich w Mysłakowicach. Są to domy kamienno-drewniane, zazwyczaj jedno lub dwu piętrowe, z dachem grzbietowym, krytym gontem. Składały się z części mieszkalnej, stajni i stodoły, z balkonem, podpartym przez zdobione wsporniki. Domy swe Tyrolczycy często ozdabiali motywami roślinnymi, a zwłaszcza liliami i tulipanami lub na przykład sercami. Do dziś, na jednym z domów zachował się duży napis brzmiący po niemiecku: „Gott segne den König Friederich Wilhelm III” czyli „Boże błogosław króla Fryderyka Wilhelma III”. Do niedawna w domu tym było podobno urządzone muzeum poświęcone Tyrolczykom z Mysłakowic i restauracja, lecz dziś raczej już one nie funkcjonują, bo gdy byłam na miejscu wszystko było pozamykane, a dom wystawiony na sprzedaż.

Swoją nową osadę, która powstała w latach 1840-60 Tyrolczycy nazwali Zillerthal, tak jak dolina w Austrii, z której przybyli, a domy, które dziś możemy podziwiać zdecydowanie wyróżniają się architekturą w krajobrazie. Przy jednym lub dwóch widziałam nawet napis „na sprzedaż”. Dziś są ciekawą pamiątką po osadnikach z Tyrolu. W jednym z domów tyrolskich znajdziemy dziś też sklep z polskimi wyrobami z lnu.

W Mysłakowicach możemy też zobaczyć pałac z XVIII wieku, który w 1831 roku odkupił król pruski Fryderyk Wilhelm III i uczynił swoją rezydencją. Pałac ten był wielokrotnie przebudowywany. Dziś mieści się w nim szkoła podstawowa, zaś pałac jest otoczony przez park. Ciekawostką jest pomnik, stojący przed pałacem, który przedstawia Johannesa Fleidla. Był on przywódcą Tyrolczyków i organizatorem ich wyprawy w te strony.

Po wojnie, w 1945 roku wszyscy Tyrolczycy zostali stąd wysiedleni. Pozostało po nich tylko 36 niezwykłych domów.  

Ania. 


3 komentarze:

wkraj pisze...

Interesująca historia ze śladem w postaci tych tyrolskich domków. Trzeba mieć wizję i odwagę, a przede wszystkim głęboką wiarę, by porzucić swoje domostwa i zaczynać wszystko od nowa w innym miejscu.
Pozdrawiam.

Maciej Beskidnick pisze...

Co ciekawe za dwa pokolenia Tyrolczycy staną się najbardziej oddanymi monarchii żołnierzami.

Ania27 pisze...

wkraj - To prawda, musieli mieć sporo odwagi i wiary, aby to uczynić. Pozdrawiam!