Strony

Wyszukiwarka witryny

wtorek, 28 sierpnia 2018

„Karkonosze: Szrenica, Źródło Łaby, "Labska Bouda", Łabski Wodospad, "Schronisko pod Łabskim Szczytem", Szklarska Poręba”

Latem wybrałam się w Karkonosze. Ze Szklarskiej Poręby wjechałam dwuetapowym wyciągiem krzesełkowym na Szrenicę (1362 m n.p.m.), a dalej poszłam zielonym szlakiem, który omija sam szczyt Szrenicy z lewej strony, także omijając schronisko turystyczne „Szrenica”. Ze ścieżki tej możemy oglądać piękne widoki na grzbiet Karkonoszy w stronę Śnieżnych Kotłów, widać też w dole Szklarską Porębę.

Gdy znalazłam się w miejscu o nazwie Trzy Świnki (jest to grupa granitowych skałek) (1300 m n.p.m.), według drogowskazu do Śnieżnych Kotłów (w których stronę szłam) pozostało jeszcze 45 minut wędrówki. Od tej pory szłam Głównym Szlakiem Sudeckim, który jest oznaczony w terenie na czerwono. Już za chwilę ujrzałam drogowskaz do „Voseckiej Boudy”, z zachętą do udania się na czeski smażony ser lub knedliki z gulaszem (500 m w prawo). Poszłam jednak dalej i po chwili znalazłam się na Twarożniku (1320 m n.p.m.), czyli przy dużej granitowej skale, na szczycie której widnieje też słupek graniczny, gdyż biegnie tędy granica polsko-czeska.

 Górna stacja wyciągu na Szrenicę...
 Zielony szlak okrąża szczyt Szrenicy...



 Z tego szlaku widać dobrze Karkonosze...


 W oddali widać Śnieżne Kotły...


 Trzy Świnki...
 Szłam odtąd czerwonym szlakiem w stronę Śnieżnych Kotłów...
 Drogowskaz do "Voseckiej Boudy"...
 Widok za siebie, na Szrenicę...
 I zbliżenie na Schronisko na Szrenicy...
 Szczytowe partie gór porasta kosodrzewina...
 Na Twarożniku...


 Idąc dalej czerwonym szlakiem...


 Skrzyżowanie: prosto na Śnieżne Kotły, 
w lewo do Schroniska pod Łabskim Szczytem, w prawo do Źródła Łaby...

 Poszłam w prawo, do Źródła Łaby...

 Wkrótce znalazłam się na Łabskiej Łące, przy Źródle Łaby...

 Pomnik ku czci Jana Buchara, przy źródle...
 Herby miast, przez które płynie Łaba, 
w Czechach i w Niemczech...



 W oddali widoczna "Labska Bouda"...


 "Labska Bouda"...


 Panorama na Karkonosze...


 Rzeka Łaba...
 "Labska Bouda" widoczna z drogi do Łabskiego Wodospadu...


 Pierwsza kaskada Łabskiego Wodospadu...

 Mostek, z którego można podziwiać spadający wodospad...

 Kilka metrów niżej jest też punkt widokowy...

 Niżej wodospad spada już prosto w dół...


 Łabski Wodospad...


 Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy Śnieżne Kotły, 
pierwotnie było to schronisko turystyczne...
 Mokra Ścieżka, prowadzi w dół do 
"Schroniska pod Łabskim Szczytem"...
 W oddali widoczna droga ze Śnieżnych Kotłów 
do "Schroniska pod Łabskim Szczytem"...
 Po lewej stronie widoczna była Szrenica...

 Jarzębina...
 "Schronisko pod Łabskim Szczytem"...

 Żółtym szlakiem zaczęłam schodzić do Szklarskiej Poręby...


 W oddali widać było Borówczane Skały...

 Wkrótce znalazłam się przy Kukułczych Skałach...




 Jeden z potoków, jakie minęłam po drodze...
 Mech...


 Letnie kwiaty...
 W tym miejscu skręciłam na zielony szlak...





 Górskie kwiaty...

Po 15 minutach ujrzałam pośrednią stację wyciągu na Szrenicę...
 A około 20 minut później byłam już przy dolnej stacji wyciągu...
 W Szklarskiej Porębie...

 Restauracja "Młyn św. Łukasza"...
 Ostatni widok na Karkonosze z pod stacji kolejowej 
w Szklarskiej Porębie Górnej:)

Przed Łabskim Szczytem napotkałam skrzyżowanie szlaków: prosto – do Śnieżnych Kotłów, w prawo – do źródła Łaby, a w lewo szła Mokra Ścieżka w dół, do Schroniska pod Łabskim Szczytem, położonego na Hali pod Łabskim Szczytem. Skręciłam w prawo, i po 500 metrach znalazłam się na Łabskiej Łące (1387 m n.p.m.), na której zobaczyłam Źródło Łaby. Jest ono ujęte w okrągłą cembrowinę, zaś obok znajduje się murek z 26 herbami ważniejszych miast, przez które przepływa rzeka Łaba, aż nie wpadnie do Morza Północnego, w Niemczech. Łaba płynie odtąd na wschód, i około 1 km dalej, poniżej „Labskiej Boudy” tworzy przepiękny wodospad (Łabski Wodospad), który również tego dnia zobaczyłam. Dalej Łaba płynie do Špindleroveho Młyna, a potem przez Czechy, m.in. przez Dvůr Kralove nad Labem, Mělnik, Roudnice nad Labem, aby za Litoměřicami wpłynąć w głęboki kanion nazywany Czeską Bramą (Porta Bohemica), którym płynie przez Czeskie Średniogórze (pasmo górskie). Płynąc tym kanionem mija Usti nad Labem i Děčin. Następnie przepływa przez Park Narodowy Czeską Szwajcarię, przepływając przez ostatnią miejscowość w Czechach, czyli Hřensko. Później Łaba płynie już przez Niemcy, początkowo przez Saską Szwajcarię, później m.in. przez Drezno, Miśnię, Magdeburg, Hamburg, aż wpada na koniec do Morza Północnego. Jest to jedna z większych europejskich rzek.

Przy Źródle Łaby jest też pomnik ku czci Jana Buchara (1859 – 1932), ustawiony przez Klub Czeskich Turystów w jego 70-te urodziny, w 1929 roku. Jan Buchar był pionierem górskiej turystyki i narciarstwa w Karkonoszach. Jego imię nosi np. Bucharova Cesta w Karkonoszach.

Gdy obejrzałam już Źródło Łaby poszłam dalej, w stronę „Labskiej Boudy”, według drogowskazu miałam do niej 1 km. Wokół mnie była nadal Łabska Łąka. Niebawem wyłoniło się przede mną wielkie schronisko turystyczne „Labska Bouda” (1340 m n.p.m.). Początki istnienia obiektu turystycznego w tym miejscu sięgają 1830 roku, gdy pewna zaradna kobieta postawiła tu niewielką budkę z kamieni i kory, w której sprzedawała wędrowcom: kozi ser, mleko oraz gorzałkę. Później przebudowano ten domek w niewielkie schronisko turystyczne, umożliwiające nocowanie. Dopiero pod koniec XIX wieku hrabia Jan Harrach zbudował tu duże schronisko górskie, które jednak spłonęło od nieostrożnego obchodzenia się  z lampą naftową, w 1965 roku.  W 1975 roku odbudowano schronisko i dziś znajdziemy w nim noclegi, bar samoobsługowy (można kupić zupę dnia, drugie danie dnia i wielkie bułki słodkie), a także restaurację z bardziej rozbudowanym menu.

Od Labskiej Boudy szlaki wiodą w stronę: Pančavskiego Wodospadu (1 km dalej), do Špindlerovego Mlyna, w stronę Martinovej Boudy, i do Śnieżnych Kotłów. Mimo, że chciałam dojść jeszcze tego dnia do drugiego Pančavskiego Wodospadu, nie udało mi się to, zobaczyłam jedynie Łabski Wodospad, który znajduje się kilkaset metrów poniżej „Labskiej Boudy”. Miejsce to jest przepiękne, z mostku nad Łabą możemy oglądać cudowny widok na Karkonosze oraz na spadające kaskady wodospadu; jeszcze kilka metrów niżej jest drugi punkt widokowy, z którego jest już bardzo blisko do pionowo spadającej w przepaść ściany wodospadu.

Gdy obejrzałam już Łabski Wodospad, zaczęłam wracać na polską stronę. Z powrotem przez Źródło Łaby, a dalej do skrzyżowania z którego przyszłam. Tym razem nie wróciłam na wyciąg ze Szrenicy do Szklarskiej Poręby (ostatni zjazd jest o godz. 16.00!), tylko poszłam Mokrą Ścieżką, w stronę Schroniska pod Łabskim Szczytem, położonego na Hali pod Łabskim Szczytem. Ta wąska ścieżka wiedzie w dół, z lewej strony widać cały czas Szrenicę, na wprost Szklarską Porębę i Schronisko pod Łabskim Szczytem, a z prawej widać Śnieżne Kotły. Wkrótce znalazłam się już przy schronisku (na wys. 1168 m n.p.m.), które należy do jednych z najstarszych w Karkonoszach. Już w XVII wieku stała tu buda pasterska, dająca też schronienie wędrowcom. W XVIII wieku schronisko w tym miejscu było nazywane Starą Śląską Budą, a na początku XX wieku dobudowano drugi budynek z miejscami noclegowymi.  Niestety w 1915 roku starszy budynek - (dawna Stara Śląska Buda) spłonął, zaś dzisiejszy budynek schroniska pochodzi z 1938 roku.

Gdy minęłam Schronisko pod Łabskim Szczytem, zaczęłam schodzić już w dół, żółtym szlakiem do Szklarskiej Poręby. Po drodze minęłam jeszcze Kukułcze Skały, a później skręciłam w lewo, na zielony szlak, którym po 15 minutach doszłam do pośredniej stacji wyciągu na Szrenicę. Odtąd w około 20 minut dotarłam już drogą idącą wzdłuż wyciągu, do dolnej stacji wyciągu, w Szklarskiej Porębie GórnejJ


Ania.