Duszniki Zdrój - Rynek, Kościół św. Piotra i św. Pawła, Młyn Papierniczy, Park Zdrojowy, Czarny i Zielony Staw


Rynek w Dusznikach Zdrój...

Duszniki-Zdrój są zdecydowanie perełką na mapie Dolnego Śląska. To nieduże miasteczko i uzdrowisko, położone na południu Kotliny Kłodzkiej, posiada niezwykłą atmosferę. Można się tutaj przenieść myślami w romantyczne czasy Fryderyka Chopina w XIX wiek, odwiedzając Teatr Zdrojowy czyli Dworek Chopina (z lat 1802-05) w Parku Zdrojowym lub jeszcze lepiej uczestnicząc, przynajmniej przez jeden dzień w znanym w całym świecie 79. Międzynarodowym Festiwalu Chopinowskim, który odbędzie się w tym roku, w dniach 2 - 10 sierpnia 2024. Warto dodać, że jest to najstarszy i zarazem nieprzerwanie odbywający się festiwal pianistyczny na świecie, a także najstarszy polski festiwal muzyczny. 

Można też przyjechać do Dusznik Zdroju na VIII Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej im. Felixa Mendelssohna-Bartholdy'ego, w dniach 15-22 września 2024 roku. Więcej informacji na stronie: (20+) Facebook

Wszystkie koncerty (na obu wydarzeniach) odbywają się wieczorem lub po południu, w większości w Dworku Chopina, ale mogą być też w innych miejscach (np. Dom Zdrojowy lub któryś hotel). Z tego co słyszałam, wówczas Dworek Chopina rozbrzmiewa na cały Park Zdrojowy (a może i jeszcze dalej...) pięknymi dźwiękami utworów Fryderyka Chopina oraz innych kompozytorów, słyszałam też, że w Parku Zdrojowym są ustawiane ekrany, na których dodatkowo można obejrzeć i posłuchać artystów grających na fortepianie urzekające melodie w Teatrze Zdrojowym im. Fryderyka Chopina... 

Pierwszy Międzynarodowy Festiwal Chopinowski w Dusznikach Zdrój odbył się w 1946 roku i miał być wydarzeniem o randze patriotycznej, które pozwoliło nowo przybyłym na te tereny Polakom, uwierzyć, że ziemie te są naprawdę polskie; miał więc również znaczenie repolonizacyjne, o czym dowiadujemy się ze strony Historia festiwali – Międzynarodowy Festiwal Chopinowski w Dusznikach-Zdroju (festival.pl) Warto dodać, że w czasach, gdy bawił tu Fryderyk Chopin, Duszniki Zdrój znajdowały się na terenie Prus. Pierwszy Festiwal Chopinowski miał też uczcić 120 - tą rocznicę koncertu, który dał tu Fryderyk Chopin w 1826 roku. Wówczas młody kompozytor  przebywał tutaj na kuracji świeżym powietrzem i leczniczą wodą mineralną, na którą wysłał go tu lekarz oraz profesor Józef Elsner z Warszawy, w celu podreperowania wątłego zdrowia. Z zachowanych listów, do kolegi ze szkolnej ławy Wilhelma Kolberga, a także do prof. Józefa Elsnera, można się dowiedzieć, że młodemu Fryderykowi bardzo się tu podobało, oraz że, oprócz kuracji wodą mineralną, którą musiał pić kilka razy dziennie, uwielbiał chodzić po górach i podziwiać widoki:)

Zaś Felix Mendelssohn po raz pierwszy pojawił się w Dusznikach Zdrój w 1823 roku, aby tu komponować, koncertować oraz wypoczywać. 

Widok na Kamieniec Ząbkowicki z pociągu Kolei Dolnośląskich...


Pociąg KD odjeżdżający ze stacji kolejowej w Dusznikach Zdrój w stronę Kudowy Zdrój...
Figura wotywna na Rynku...
Rynek w Dusznikach Zdrój...

Ulica, przy której znajduje się kościół pw. Św. Piotra i św. Pawła 
oraz Młyn Papierniczy...
Barokowy kościół p.w. św. Piotra i św. Pawła...
Monument św. Jana Nepomucena (z lewej) i ambona w kształcie wieloryba...

Młyn Papierniczy z XVI wieku, znajduje się nad młynówką...




Ekspozycje i tablice informacyjne...



Drewniane matryce do tworzenia tapet...
Papier czerpany z Dusznickiej Papierni z nadrukiem...
Veronika i Joseph Viehr, właściciele Młyna Papierniczego w I połowie XIX wieku...

Dalsze ekspozycje w kolejnej sali o historii i rozwoju papiernictwa w Polsce...

Żyrandol z motywem Rynku w Dusznikach Zdrój...

Maszyny, które dawniej służyły do wytwarzania papieru...


Obraz olejny na kartonie "Papiernia Dusznicka",  autor R. Kant, okres międzywojenny...
Malowidła z XVII-XVIII wieku, odkryte w 1969 roku...

Korytarz i jedna z niesamowitych lamp w Młynie Papierniczym...

Do Młyna wchodzi się przez barokowy pawilon wejściowy 
w kształcie okrągłej wieżyczki (XVIII wiek)...


Na dziedzińcu, od strony wewnętrznej...

Deptak, którym poszłyśmy w stronę Parku Zdrojowego...
"Galeria Katta" przy deptaku...

Pomnik - fontanna kobiety w Parku Zdrojowym...

Dusznicki Express - zawiezie nas m.in. do Zieleńca...





Teatr Zdrojowy czyli Dworek Chopina w Parku Zdrojowym...


Wiosna w Parku Zdrojowym...



Pomnik Fryderyka Chopina na tle Dworku...
Ujęcie wody Pieniawa Chopina...
Za niewielką opłatą, w Pijalni Wód Mineralnych,
można napić się wody leczniczej...


Sklep z pamiątkami, znajduje się również w budynku Pijalni...



Dom Zdrojowy...

Muszla koncertowa...



Duża fontanna w Parku Zdrojowy, w kwietniu 2024 roku była jeszcze wyłączona...


Po przekroczeniu mostu na rzece Bystrzycy Dusznickiej, wchodzi się do ładnego, leśnego i rekreacyjnego terenu z Czarnym Stawem...

Na moście nad rzeką jest drogowskaz...

Czarny Staw i restauracja "Czarny Staw" tuż obok...

Wystrój restauracji jest krótko mówiąc urządzony "w starym stylu", zaś wygląda to bardzo przytulnie i atrakcyjnie, zwłaszcza w oczy rzuciły mi się kryształowe lampy...






Można tu też wynająć łódkę i popływać po stawie...

Czarny Staw można obejść dookoła...






Wiosenny szum małego potoku i żółte kwiatki...

Zaś nad położonym nieopodal Zielonym Stawem, można przysiąść na ławeczce w altanie...

Wracając, minęłyśmy ponownie Dworek Chopina...

Przy ulicy, wychodzącej z Rynku, w stronę stacji kolejowej, 
znajduje się jeszcze jeden kościół neogotycki, p.w. Matki Bożej Różańcowej...

Widok na miasto z chodnika prowadzącego na stację PKP...

Pociąg Kolei Dolnośląskich na stacji PKP Duszniki Zdrój, odjeżdżający w stronę Wrocławia:)



Do Dusznik-Zdrój dziś jeździ pociąg Kolei Dolnośląskich, dowożąc pasażerów z Wrocławia, Strzelina, Henrykowa, Ziębic, Kamieńca Ząbkowickiego, Barda Śląskiego, Kłodzka, a także z Legnicy,  Strzegomia, Jaworzyny Śląskiej, Świdnicy, Dzierżoniowa, Ząbkowic Śląskich, Kłodzka, Zagórza Śląskiego, Jedliny-Zdrój, Głuszycy, Nowej Rudy, a także Jeleniej Góry i pomniejszych miejscowości na trasie. 

Ponadto Duszniki Zdrój są  położone w przepięknej lokalizacji, na samym południu Kotliny Kłodzkiej, dosłownie u stóp przepięknych Gór Bystrzyckich i Gór Orlickich. Oba te pasma znajdują się na południe od Dusznik Zdrój. Z tego powodu powietrze jest tu również doskonałe. Tuż ponad miejscowością w paśmie Gór Bystrzyckich, wznosi się "Schronisko Pod Muflonem", z którego podobno jest wspaniały widok na Duszniki Zdrój i całą okolicę. 

Co ciekawe schronisko to zaprasza gości ogłaszając na swojej stronie, że właśnie tu przecina się pięć symbolicznych szlaków: filozoficzny, sztuki, kultury, muzyki i sportu. Dzięki temu będąc w "Schronisku Pod Muflonem", z tego co wyczytałam, można napotkać wykłady filozofii lub oddać się kontemplacji w zadumie, obejrzeć "schroniskową" Galerię Sztuki lub wziąć udział w plenerze wiosną bądź latem, skorzystać z czytelni pełnej książek albo wziąć udział w wieczorku poetyckim, posłuchać jednego z koncertów lub wypożyczyć rower latem i narty biegowe zimą lub po prostu pójść wyżej, w góry, jak jest napisane na stronie schroniska - "gdzie nogi poniosą...". Dokładny i niesamowity opis tych atrakcji, które oferuje "Schronisko pod Muflonem", który bardzo mnie zaciekawił, znajdziemy właśnie na stronie www.muflon.com.pl

Ze schroniska warto się przejść w górę, na oddalone o kilka kilometrów Torfowisko pod Zieleńcem, gdzie z drewnianych chodników i wieży obserwacyjnej można podziwiać wyjątkową roślinność... Pomiędzy Torfowiskiem a Zieleńcem jest dolina, którą biegnie asfaltowa droga dojazdowa do obu tych miejsc i wyznacza ona mniej więcej granicę między tymi dwoma pasmami górskimi: Torfowisko jest w Górach Bystrzyckich, a Zieleniec jest już w Górach Orlickich. Zieleniec zimą stanowi bardzo znany i popularny ośrodek narciarski, zaś wiosną, latem i jesienią jest świetną bazą dla pieszych wycieczek w Góry Orlickie lub Góry Bystrzyckie. Z całą pewnością nietrudno tu o nocleg w jednym z pensjonatów, a w dodatku jest aż kilka wyciągów narciarskich i kanapowych, w tym znajdą się też pojedyncze gondole, które w kilka minut wwożą turystów na szczyt Serlich, przez który biegnie granica polsko-czeska i jest tam stare czeskie schronisko o nazwie Masarykova Chata, gdzie można zjeść pyszny czeski gulasz z knedlikami lub wypić czeskie piwo. 

Stąd już z kolei jest niedaleko do drugiego czeskiego schroniska (które odwiedziłam w 2021 roku) o nazwie Serlissky Mlyn, można też udać się na wycieczkę pieszą na wieżę widokową na Wielkiej Destnej 1115 m n.p.m. (Wielkiej Deszczowej) - 3 km od Masarykovej Chaty (w Czechach) lub przejść się wzdłuż granicy polsko-czeskiej, leśnymi szlakami przez wyjątkowo ładny i jasny las, na szczyt Orlica 1084 m n.p.m. (po czesku Vrchmezi), gdzie ostatnio wybudowano drewnianą i wolno dostępną wieżę widokową. A stąd jest już niedaleko do dolnej części Zieleńca. Problemem jest niestety brak komunikacji miejskiej z Dusznik do Zieleńca, w zimie jeżdżą co prawda Skibusy, które dowożą wszystkich turystów (nie narciarzy podobno też) aż z Wrocławia do Zieleńca, a jeszcze częściej kursują one z Dusznik do Zieleńca i z powrotem. Z tego co słyszałam są jakieś starania, aby te skibusy zaczęły jeździć przez cały rok. Zaś póki co można się dostać do Zieleńca i z powrotem ciuchcią turystyczną z przewodnikiem, która jeździ boczną asfaltową drogą (koło części Zdrojowej), przez Torfowisko pod Zieleńcem, aż do Zieleńca. Niestety jest bardzo niewiele kursów dziennie, gdyż ciuchcia jeździ jeszcze w inne miejsca, np. pod Szczeliniec Wielki, itd. (rozkład jazdy na Facebooku - Dusznicki Express). 

Wracając do Dusznik Zdrój, idąc ze stacji kolejowej, najpierw wchodzimy do Ryneczku, w którym od razu wzrok przyciągają urocze, zabytkowe kamieniczki. Jednak oryginalne kamieniczki z Dusznickiego rynku spłonęły w większości wraz z ratuszem w pożarze z 1844 roku i zostały odbudowane w stylu barokowo-renesansowym nieco później. 

Warto zwrócić uwagę na Kamienicę oznaczoną numerem Rynek 1 (przy deptaku), gdyż w XVII wieku był tutaj "Zajazd pod Czarnym Niedźwiedziem", w którym zanocował król Polski Jan Kazimierz, gdy po abdykacji udawał się do Francji. Było to dokładnie 17 sierpnia 1669 roku. Król napił się tego dnia  wody ze Źródła Zimnego, które miało na niego, jak powiedział "orzeźwiający i błogi skutek". Na kamienicy tej, zwanej odtąd Kamienicą Królewską, widnieją dwie tablice pamiątkowe (starsza po niemiecku i nowsza po polsku) upamiętniające to wydarzenie.  Na środku Rynku znajdziemy też kopię średniowiecznego pręgierza z 2004 roku, który zaginął wcześniej i barokową figurę wotywną, która przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem oraz św. Sebastiana, św. Floriana i Anioła z datą 1725. Figurę wyrzeźbił znany śląski rzeźbiarz Georg Leonard Weber ze Świdnicy. Figura miała być podziękowaniem za uratowanie miasta przed zarazą.

Z Rynku poszłyśmy w stronę zabytkowego Młyna Papierniczego, po drodze zatrzymując się przed barokowym kościołem p.w. św. Piotra i św. Pawła, z lat 1708-30, w którym jest kilka cennych zabytków. Są to: ambona w kształcie wieloryba, ołtarz główny z obrazem przedstawiającym pożegnanie św. Piotra i św. Pawła, kaplica Czternastu Wspomożycieli i Monument Świętego Jana Nepomucena. 

Ambona w kształcie wieloryba jest drewniana, polichromowana i ma aż 9 metrów wysokości. Od średniowiecza była często rzeźbionym motywem wystroju kościołów w Europie. Odnosi się ona do przypowieści ze Starego Testamentu o Jonaszu, którego w czasie podróży okrętem po morzu, połknął wieloryb na 3 dni i 3 noce, zaś następnie wypluł żywego. W sztuce sakralnej motyw Jonasza jest też symbolem Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Co ciekawe na ambonie nie ma wyrzeźbionej figury Jonasza, ponieważ w przypadku tego motywu sakralnego, zamysłem twórców było, aby Jonaszem był każdy ksiądz przemawiający z ambony do wiernych. Autorem wszystkich rzeźbiarskich elementów wystroju tego kościoła był niemiecki rzeźbiarz Michał Koessler. 

Nieopodal barokowej świątyni, na końcu tej samej uliczki, znajduje się już unikatowy w skali Europy, Młyn Papierniczy. Od 2011 roku Młyn stanowi on Pomnik Historii. Jest to także jedyny w Polsce tego rodzaju zabytek techniki. Co ciekawe oprócz zwiedzania Muzeum, można tutaj też wziąć udział w warsztatach czerpania papieru dawną metodą. Młyn do dziś wytwarza czynnie papier czerpany, zaś pamiątki, np. papeterię można nabyć w sklepie na dziedzińcu.

Ten piękny budynek pochodzi z połowy XVI wieku (kamienne przyziemie i parter), lecz został rozbudowany w 1605 roku o trzypiętrowy, drewniany strych. Dopiero w XVIII wieku budynek Młyna Papierniczego uzyskał barokowy i ozdobny kształt, m.in. dobudowano pawilon wejściowy w kształcie okrągłej wieżyczki i dodano inne ornamenty np. drewniane ślimacznice na poddaszu bocznej ściany. 

W Muzeum Papiernictwa, które funkcjonuje w Młynie Papierniczym od 1968 roku, znajduje się kilka wystaw, z tablicami informacyjnymi (ponadto można zwiedzać Młyn z przewodnikiem bądź z audio przewodnikiem). Opowiadają one o historii powstania papieru i o tym na czym zapisywano pierwsze treści na świecie. 

Dowiadujemy się też m.in. że począwszy od średniowiecza w Europie na przestrzeni kilku wieków powstało kilka tysięcy młynów papierniczych, z których do dziś ocalało około 30 i wytwarza się w nich papier dawną techniką czerpalną. W XIX wieku młyny papiernicze zostały wyparte przez maszynową produkcję papieru w fabrykach. 

Pierwszy dokument w Polsce został spisany na papierze w kancelarii królewskiej 1327 roku. Za początek papiernictwa w Polsce uważa się powstanie pierwszej papierni w Prądniku Czerwonym, w 1491 roku, nieopodal Krakowa. Ta papiernia działała do połowy XVII wieku. Druga papiernia na ziemiach polskich powstała na początku XVI wieku w Mogile, również blisko Krakowa. 

Z tablic informacyjnych dowiemy się także, że rozwój Papiernictwa w Polsce przypada na XVI-XVII wiek, a najważniejsze polskie papiernie powstały w połowie XVI wieku ( Gdańsk, Warszawa czy Tatary pod Lublinem - ta ostatnia papiernia była największa). Złoty Wiek Papiernictwa przerwała wojna trzydziestoletnia (XVII wiek), w trakcie której zniszczona została niestety większość papierni. 

Na Śląsku papiernie powstawały od 1490 roku (we Wrocławiu), w miastach takich jak np. Świdnica (1499 r.), Głogów (1520 r.) czy właśnie Duszniki Zdrój (przed 1562 r.). 

Dusznicka Papiernia była zarządzana przez cztery stulecia, przez trzy szlacheckie rody: Kretchmerów, Hellerów i Wiehrów. Polecam koniecznie obejrzeć na piętrze multimedialną prezentację, na której ożyły twarze dawnych właścicieli Młyna Papierniczego  (dzięki najnowszej technologii) i opowiedziały w skrócie swoją historię. Tuż obok jest sala kinowa z filmem o Młynie Papierniczym i bardzo cenna sala z pięknymi malowidłami z XVII -XVIII wieku. Zostały one odkryte w 1969 roku. 

Dusznicki papier był kupowany i ceniony na dworach europejskich. Zaś w XIX wieku młody Fryderyk Chopin pisał na nim listy do przyjaciół...

Wystawy w Muzeum Papiernictwa są bardzo bogate, można np. zobaczyć maszyny, służące dawniej do wyrobu papieru, a także obrazy, przestawiające Młyn w minionych wiekach bądź rozwieszone papiery czerpane z różnymi, ciekawymi nadrukami...

Warto też dodać, że niemal od otwarcia Muzeum Papiernictwa w 1968 roku, jest tu wytwarzany papier czerpany, są także organizowane warsztaty czerpania papieru, a nawet podobno każdy odwiedzający może spróbować wykonać arkusz papieru. Zaś na dziedzińcu, w sklepie można nabyć papeterię, koperty czy notesy wytworzone na miejscu. Niektóre towary są okraszone zapachem, np. lawendy. 

Gdy zwiedziłyśmy już Muzeum Papiernictwa, poszłyśmy do Zdroju, gdzie można odpocząć na jednej z licznych ławek w Parku Zdrojowym, lub napić się wody mineralnej w pijalni Wód Mineralnych lub ze źródła Pieniawa Chopina, bądź nabyć jakąś pamiątkę w sklepie. Jest tu też muszla koncertowa i duży Dom Zdrojowy naprzeciwko. Gdy pójść jeszcze dalej, za dużą fontannę i za mostek na rzece Bystrzycy Dusznickiej, dojdziemy do Czarnego Stawu, gdzie można coś zjeść w urządzonej w starym stylu restauracji o nazwie "Czarny Staw". Stamtąd można jeszcze pójść nad Zielony Staw (nieopodal) z piękną altaną. 

Tutaj nasza wycieczka już się zakończyła i została nam tylko droga powrotna na stację kolejową, skąd pociągiem Kolei Dolnośląskich udałyśmy się w drogę powrotną:)

Ania.

Źródło - https://visitduszniki.pl/, Pod Muflonem – Schronisko górskie PTTK – Schronisko ciał i dusz, skrzyżowanie szlaków myśli, studnia inspiracji i świątynia sztuki.Pod Muflonem – Schronisko górskie PTTK – Schronisko ciał i dusz, skrzyżowanie szlaków myśli, studnia inspiracji i świątynia sztuki.Historia festiwali – Międzynarodowy Festiwal Chopinowski w Dusznikach-Zdroju (festival.pl)(20+) Facebook 




Komentarze

Znajdź hotel, apartament lub dom do wynajęcia

 

Popularne artykuły

„Wioska Ślężan i cmentarzysko kurhanowe w Będkowicach sprzed około 1200 lat”

Tajemnicza góra Ślęża

„Zima w Adršpašskich Skalach, Czechy”

„Srebrną Drogą na Wielką Sowę”

Szlakiem z Głuszycy Górnej do Czech...

„Adrszpaskie Skalne Miasto i Szmaragdowe Jeziorko, Czechy”

Pomóż w utrzymaniu naszego bloga :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to