Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 19 lutego 2017

„Nad Jeziorem Bystrzyckim i na zamku Grodno, Zagórze Śląskie, Dolny Śląsk”

Latem wybrałam się na rodzinną wycieczkę do Zagórza Śląskiego. Przy słonecznej pogodzie obejrzeliśmy zabytkową tamę zbudowaną w latach 1911-14 i piękne widoki z niej na Jezioro Bystrzyckie, w tym na widoczną na horyzoncie restaurację „Fregatę”.

Następnie odwiedziliśmy, jak się okazało, już tłumnie odwiedzany nowy ośrodek szkoleniowo - wypoczynkowy Wodniak i Hotel Maria Antonina w Zagórzu Śląskim. Znajduje się on w miejscu gdzie przez całe lata stała restauracja „Wodniak”. Dziś zastąpił ją nowy, duży, piętrowy budynek, w którym mieści się hotel, SPA i restauracja. Na plaży stoją nowe domki letniskowe, podobne są też w lesie powyżej plaży. Przy plaży latem działał bar, gdzie można było zjeść szaszłyki, kiełbaski, frytki, itp., a na przystani można też było wynająć kajaki, rowery wodne bądź przepłynąć się po Jeziorze Bystrzyckim jednym z dwóch niewielkich stateczków.

 Jezioro Bystrzyckie widziane z tamy...

 Na tamie...

 Tama...
 Nowy ośrodek wypoczynkowy w Zagórzu Śląskim (2015 rok)...
 Wiszący most i zamek Grodno w tle...
 Na plaży...

 Rowery wodne...
 Widoki na taflę jeziora z roweru wodnego...




 Ścieżka prowadząca na zamek Grodno...


 Elewacja w remoncie (czerwiec 2015)...


 W Karczmie Zamkowej...


Most wiszący widziany ze ścieżki prowadzącej na zamek...

Miejsce wygląda naprawdę ładnie, słyszałam też, że niedawno cofnięto wieloletni zakaz kąpieli w jeziorze. Wszystko to na pewno będzie sprzyjać popularności tego urokliwego miejsca w Górach Sowich. Warto dodać, że „przejażdżka” rowerem wodnym po jeziorze jest bardzo przyjemna, zaś jezioro wygląda bardzo ciekawie z roweru wodnego. Na moich zdjęciach są załączone właśnie takie ujęcia, prosto z tafli jeziora.

A do ośrodka można się dostać zarówno drogą od strony Zagórza Śląskiego, jak i przez most wiszący, który został odrestaurowany.

Z kart historii dawnego ośrodka nad Jeziorem Bystrzyckim, dowiadujemy się, że funkcjonował tu od czasów powojennych ośrodek wczasowy „Lustrzanka” i znana restauracja „Wodniak”. Był tu też Ośrodek Sportów Wodnych, również bardzo popularny w tamtych latach. Działało tu kąpielisko przy plaży, zaś kąpiel bywała podobno wtedy czasami zabroniona, gdyż jezioro było zanieczyszczane przez fabryki przemysłu włókienniczego z okolicznych miejscowości. Była tu też wypożyczalnia rowerów wodnych i kajaków, łódek, itp. Jak możemy zobaczyć na różnych starych widokówkach, miejsce to wówczas również tętniło życiem…


My udaliśmy się ścieżką dalej na zamek Grodno. Tutaj również zastaliśmy spory tłum ludzi, którzy oblegali warownię. Nam niestety z braku czasu nie udało się wejść do komnat zamkowych ani na wieżę, lecz z ulotek wziętych z Karczmy Zamkowej (na dziedzińcu) dowiedziałam się, że niedawno zadaszono ruiny zamkowe. Również zewnętrzna elewacja przy głównym wejściu była w czerwcu 2015 roku w remoncie, a teraz jest już dawno ukończona. Warto dodać, że w Karczmie Zamkowej można było zjeść w sezonie letnim smakowity obiad, frytki, lody czy gofry. A zamek jest czynny przez cały rok, jedynie z wyłączeniem czterech dni: Niedzieli Wielkanocnej, 1 listopada, 24 i 25 grudnia. 

Ania.




3 komentarze:

Medart pisze...

Fajna wycieczka. Byliśmy tam raptem parę miesięcy po Tobie, w październiku. Ale szczerze mówiąc, za jakiś czas znów chętnie byśmy tam zajrzeli.
Pozdrawiam

Ania27 pisze...

Dzięki, miejsce jest faktycznie malownicze i ja też lubię tam wracać:) Pozdrowienia!

makroman pisze...

piękna kraina, rowerki wodne to nie moja bajka, ale już kajakami mogę pływać całe dnie