Strony

Wyszukiwarka witryny

sobota, 23 czerwca 2012

„Schronisko „Zygmuntówka” i Przełęcz Jugowska w Górach Sowich”

Schronisko „Zygmuntówka” to jedyne zachowane z trzech poniemieckich schronisk w okolicy Przełęczy Jugowskiej. Jest położone na wys. 805 m n.p.m., na stoku Rymarza, w Parku Krajobrazowym Gór Sowich, w Sudetach Środkowych.
 Sowa na Przełęczy Jugowskiej...


  Skręt do "Zygmuntówki"
 Owce i barany przy schronisku...







 Rozwidlenie szlaków...

 Wokół schroniska...
 W dole "Bukowa Chata"...


Schronisko zostało założone w 1938 roku przez Towarzystwo Sportów Zimowych w Bielawie, a nazywało się wtedy „Henkelbaude”. Schronisko jest murowano-drewniane, wzorowane na schroniskach tyrolskich. Tuż obok schroniska jest rozwidlenie szlaków w różne strony, m.in. na Wielką Sowę, czy Kalenicę. Warto dodać, że na Kalenicy jest metalowa wieża widokowa, zaś na Wielkiej Sowie kamienna, poniemiecka wieża. Poniżej „Zygmuntówki”, pod Rymarzem, znajduje się  przy szlaku kolejny górski budynek, drewniana „Bukowa Chata”. A przy schronisku „Zygmuntówka” pasą się liczne owce i barany, które chodzą też na pobliską łąkę za budynkiem
 Miejsce to zrobiło na mnie niesamowite wrażenie, ponieważ wydaje się być położone „na końcu świata” i rzeczywiście tak można się tam poczuć… Wokół kręcą się kury wysiadujące na środku zagrody jaja, obojętne koguty, rozleniwione koty, przyjezdne psy – niegroźne, i… barany białe, czarne, owce, owieczki, które są całkiem oswojone i nawet niektóre chętnie pozują turystom do zdjęć… jednym słowem pełna sielanka…
Droga dla pieszych turystów do „Zygmuntówki” prowadzi w dół, z pobliskiej Przełęczy Jugowskiej, przez las, zaś spacer trwa około 10 minut; A na samej Przełęczy Jugowskiej są ławeczki dla zmęczonych turystów, i tablice informacyjne oraz kilka rozchodzących się w góry szlaków, w tym, np. na Wielką Sowę.
Ania.


3 komentarze:

wkraj pisze...

Lubię górskie schroniska, mają niepowtarzalny klimat

Jacek Kw. pisze...

Oczywiście znane mi miejsce... aczkolwiek wstyd przyznać nie byłem tam już kilka lat...
W ogóle muszę Góry Sowie sobie troche przypomnieć... :-)
Pzdr.

Ania27 pisze...

To prawda, ja też tak uważam:) Pozdrawiam.