Strony

Wyszukiwarka witryny

wtorek, 21 marca 2017

„Janska Dolina w Tatrach Niżnych, Słowacja”

Janska Dolina znajduje się w Tatrach Niżnych, u jej wylotu leży miejscowość Liptovsky Jan. Gdyby przejść się nią daleko do końca, to można by wejść niebieskim szlakiem na takie szczyty Tatr Niżnych jak Dziumbier (Dumbier) (2043 m) czy Kraliczka (Kralička) (1807 m). Jest to jednak bardzo daleka i trudna trasa. Dziumbier jest też najwyższym szczytem Tatr Niżnych.

Ja przemierzyłam jedynie fragment tej pięknej doliny, docierając do miejsca, gdzie jest skręt do Stanišovskiej Jaskini. Tej jednak nie zwiedziłam… W Janskiej Dolinie znajduje się też więcej jaskiń, są to, np. Biela Jaskyňa czy Medvedia Jaskyňa.

 Mapa Tatr Niżnych...
 W Janskiej Dolinie...





 Potok Szczawnica...

 Jarzębina...

 Potok Szczawnica...

 Mapa Janskiej Doliny...
 Wejście do Stanišovskiej Jaskini...
Najdalszy punkt mojej wycieczki - jaskinia...
 Motylek...

Dzwonek alpejski...

Warto dodać, że dnem Janskiej Doliny płynie malowniczy potok o nazwie Szczawnica (Štiavnica), który ma swe źródło aż pod szczytem o nazwie Štiavnica (2025 m). Występuje tu dużo ciekawych zwierząt, m.in.: wilki, dziki, rysie, jelenie, sarny oraz niedźwiedzie. Powinny znaleźć się też takie rzadko spotykane kwiaty jak np. szarotka alpejska czy dzwonek alpejski, który udało mi się napotkać:) W 1978 roku powstał Park Narodowy "Niżne Tatry" i jest to największy park narodowy na Słowacji. W jego skład wchodzi także Janska Dolina.

Gdy byłam w Janskiej Dolinie upały sięgały prawie 40 stopni w słońcu, zaś plusem była stale słoneczna aura…

Na moich zdjęciach jest fragment Janskiej Doliny.

Ania.

Źródło - http://www.janskadolina.sk/janska-dolina


4 komentarze:

makroman pisze...

Dodajmy do tego świetną infrastrukturę i znacznie mniejsze tłumy niż u nas. Ten asfalt ciut mirzi, ale na szczęście kończy się za jakiś czas.

Ania27 pisze...

Na szlaku rzeczywiście mniej turystów niż w polskich Tatrach, i co za tym idzie więcej spokoju i ciszy wokół:) Pozdrawiam...

wkraj pisze...

Bardzo lubię spacery górskimi dolinami, gdy są celem samym w sobie. Niespiesznie idąc, można się do woli zachwycać mijanymi krajobrazami. Co innego, gdy wychodzisz w wyższe partie gór. Wtedy droga się dłuży, a spacer po asfalcie skutecznie męczy nogi, jeszcze zanim zacznie się właściwa wycieczka. W Tatrach to niestety norma.
Pozdrawiam.

Ania27 pisze...

Ja też lubię spacery górskimi dolinami, na spokojnie można podziwiać ciekawe widoki wokół:)A są one najczęściej przepiękne; takie spacery dolinami to prawie sam odpoczynek! Pozdrawiam!