Strony

Wyszukiwarka witryny

niedziela, 15 kwietnia 2018

„Wiosna nad Jeziorem Bystrzyckim, Zagórze Śląskie”

Gdy zaczęły już rozkwitać pierwsze pąki i zielenić się pierwsze listki, postanowiłam odwiedzić jedno z moich ulubionych miejsc w Górach Sowich, czyli Jezioro Bystrzyckie. Najprościej tu dojść od centrum Zagórza Śląskiego, idąc szeroką drogą, którą również można podjechać autem pod sam hotel Maria Antonina, położony nad brzegiem jeziora. Można także udać się najpierw z centrum wsi szlakiem do drugiej wielkiej atrakcji w tej miejscowości, czyli na średniowieczny Zamek Grodno, który jest położony na zalesionym wzgórzu Choina. A stamtąd również dojdziemy do jeziora, ścieżką dla pieszych, która wychodzi tuż obok hotelu.

Tym razem poszłam prosto nad Jezioro Bystrzyckie z centrum Zagórza Śląskiego, po drodze oglądając widoki i pierwsze kwitnące drzewa. Po lewej stronie widnieją w krajobrazie tory nieczynnej linii kolejowej, tzw. Kolei Doliny Bystrzycy, która być może zostanie przywrócona do życia, przynajmniej słyszałam że istnieją takie plany, a wówczas byłaby wspaniałą atrakcją dla turystów.

Jest to bardzo malownicza trasa kolejowa, która została otwarta w 1904 roku. Jej długość wynosiła 24 km, zaczynając się w Świdnicy, a kończąc w Jedlinie Zdroju. Na jej trasie do dziś możemy podziwiać ponad 20 starych mostów i wiaduktów kolejowych. W 1989 roku, z powodu jej złego stanu technicznego, ruch na niej został wstrzymany. Warto dodać, że co roku, w lipcu, odbywają się na stacji kolejowej, w Jugowicach, Mistrzostwa Polski w Drezynowaniu. Wtedy nieczynne tory kolejowe ożywają na chwilęJ

 Wiosenne bazie...



 Powyżej i poniżej widać nieczynne tory Kolei Doliny Bystrzycy...

 Las przy plaży już nie istnieje, został wycięty...
 Teren Ośrodka Wypoczynkowego "Wodniak"...

 Rowery wodne, na przystani...
 Dwa stateczki rejsowe...

 Dziś już nie ma mostu wiszącego...
 Zamek Grodno wznosi się ponad jeziorem...
 Taras Restauracji i Hotelu Maria Antonina...
 Plaża...



 Hotel Maria Antonina, przystań, jezioro z plażą i 
    w oddali widoczna wieża Zamku Grodno...
 Spacerując ścieżką nad jeziorem i zmierzając w stronę tamy...




 W pewnym momencie można zejść do jeziora...







 Motylek...

 Punkt widokowy...





 Na przeciwległym brzegu - restauracja "Fregata"...

 Na tamie...

 Dolina Bystrzycy...
 Widok z tamy na Jezioro Bystrzyckie i "Fregatę"...


 Wijąca się droga, którą można się dostać na tamę z Lubachowa...
 Zawilce...
Osiołki...
 
Pod tamą, w Lubachowie, znajduje się restauracja "Mariaż":)

Nad Jeziorem Bystrzyckim zauważyłam dwie zmiany: las, w którym stały domki letniskowe, powyżej plaży, został już niemal w całości wycięty, nie wiem czy domki nie podzielą takiego samego losu wkrótce. Nie ma już także mostu wiszącego nad jeziorem, dziś nie został po nim nawet najmniejszy ślad. Dowiedziałam się jednak, że nowy most ma stanąć w tym samym miejscu już w październiku tego roku. 

Poszłam dalej ścieżką, prowadzącą wzdłuż jeziora, w stronę tamy. Widać stąd ładnie jezioro i restaurację „Fregatę”. Niebawem byłam już na tamie. Dawniej zamiast jeziora była tu wieś o nazwie Schlesiertal (Śląska Dolina), którą postanowiono zalać wodą. Zrobiono tak by chronić niżej położone miejscowości przed powodziami, gdyż wcześniej nawiedzały te okolice oraz całe Sudety. Tama powstała w latach 1911-14. Stare, ciekawe zdjęcia tamy oraz nieistniejącej dziś wsi Śląska Dolina, a także Kolei Doliny Bystrzycy, warto obejrzeć na dawnych pocztówkach, na stronie www.dolny-slask.org.pl


Ania.


6 komentarzy:

wkraj pisze...

Kilkanaście lat temu wybraliśmy się w okolice Zagórza Śląskiego na weekend majowy i mamy wiele miłych wspomnień z tego wypadu. Jezioro Bystrzyckie obowiązkowo obeszliśmy do tamy, jak również spacer do zamku. Widać spore zmiany. Nie ma już mostu, z którego był ładny widok na zamek, więcej chyba tez ośrodków nad jeziorem. Fajnie było znów zobaczyć to miejsce.
Pozdrawiam.

Maciej Beskidnick pisze...

Fajne miejsce, widać że warte odwiedzenia. Nie wiem czy te ośrodki stanowiły by dla mnie zachętę specjalnej podróży, ale na pewno gdy wreszcie mi się uda tam połazić to zaglądnę.

Medart pisze...

Piękna aura, w sam raz jak na wiosenną wycieczkę po okolicy. Faktycznie trochę pospieszyli się z demontażem mostu. Trochę szkoda, bo przez lata wkomponował się dość mocno w okoliczny krajobraz. Oby teraz tylko nie było tak, że dziwnym trafem pożyczki na nowy gdzieś się zapodzieją i czekać będziemy do października ale...2020 :/
Oby nie.

Pozdrawiam

Ania27 pisze...

wkraj - Teraz nad Jeziorem Bystrzyckim jest dużo ładniej, powstał nowy hotel Maria Antonina w miejscu istniejącej od dziesiątek lat restauracji Wodniak. Inne ośrodki wokół też wyglądają już lepiej niż parę lat wcześniej. Jezioro ożyło też za sprawą możliwości wynajmowania rowerów wodnych i rejsów dwoma ładnymi statkami. Jeśli dodać do tego czynną plażę i bar z szaszłykami i frytkami w lecie, a także całą piękną okolicę, można sobie łatwo wyobrazić dlaczego w ciepłym sezonie zjeżdżają się tu tłumnie okoliczni mieszkańcy:)

Ania27 pisze...

Maciej Beskidnick - Na pewno będąc w okolicy, warto tu koniecznie zajrzeć, bo to jedno z ładniejszych miejsc w Górach Sowich:)

Ania27 pisze...

Medart - Most był w złym stanie technicznym i niestety wymagał rozbiórki, mam nadzieję, że nowy most ujrzymy już w październiku:) Pozdrawiam!