Gdy
w XIX wieku na terenie katolickiej Austrii protestanci nie mogli już wyznawać
swojej wiary, albo zaczęli przechodzić na katolicyzm albo emigrowali. Właśnie
tak postąpili ludzie z doliny Zillerthal w Austrii. Gdy poprosili oni
ówczesnego króla Prus Fryderyka Wilhelma III o pozwolenie na osiedlenie się w dzisiejszych
Mysłakowicach koło Jeleniej Góry (gdyż te tereny przypominały im ich wioskę w Tyrolu), ten wyraził
zgodę i odstąpił im za darmo ziemie w dzisiejszych Mysłakowicach. W 1837 roku całe
rodziny z dziećmi, w liczbie 416 osób, przywędrowały w trzy tygodnie na
piechotę aż z Tyrolu, tutaj. Pokonali około 700 km, aby na nowo ułożyć sobie
życie, w nowym miejscu. W sumie wybudowali 54 domy w stylu tyrolskim, a także
szkołę oraz maszynową tkalnię i przędzalnię lnu, i na przykład fabrykę
meblarską. Tyrolczycy próbowali nawet zaszczepić miejscowym swoje zwyczaje,
takie jak jodłowanie czy elementy regionalnych strojów, nie spotkało się to
jednak z miłym przyjęciem. Za to zawarto wiele małżeństw z przybyszami.
Pałac w Mysłakowicach...
Pomnik Johannesa Fleidla...
Dom tyrolski nieopodal pałacu...
Dawny kościół ewangelicki z XIX w., dziś kościół
p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa...
Kopia szczęk wieloryba grenlandzkiego nad stawem, dawniej stał tu oryginał...
Kolejny dom tyrolski...
Kolonia domów tyrolskich, znajduje się za nieczynną stacją PKP...
Dom z napisem "Boże błogosław króla Fryderyka Wilhelma III"...
W tym domu znajdziemy sklep z wyrobami z lnu...
Dziś
możemy podziwiać kolonię domów tyrolskich w Mysłakowicach. Są to domy kamienno-drewniane,
zazwyczaj jedno lub dwu piętrowe, z dachem grzbietowym, krytym gontem. Składały
się z części mieszkalnej, stajni i stodoły, z balkonem, podpartym przez
zdobione wsporniki. Domy swe Tyrolczycy często ozdabiali motywami roślinnymi, a
zwłaszcza liliami i tulipanami lub na przykład sercami. Do dziś, na jednym z
domów zachował się duży napis brzmiący po niemiecku: „Gott segne den König
Friederich Wilhelm III” czyli „Boże błogosław króla Fryderyka Wilhelma III”. Do
niedawna w domu tym było podobno urządzone muzeum poświęcone Tyrolczykom z
Mysłakowic i restauracja, lecz dziś raczej już one nie funkcjonują, bo gdy
byłam na miejscu wszystko było pozamykane, a dom wystawiony na sprzedaż.
Swoją
nową osadę, która powstała w latach 1840-60 Tyrolczycy nazwali Zillerthal, tak
jak dolina w Austrii, z której przybyli, a domy, które dziś możemy podziwiać
zdecydowanie wyróżniają się architekturą w krajobrazie. Przy jednym lub dwóch
widziałam nawet napis „na sprzedaż”. Dziś są ciekawą pamiątką po osadnikach z
Tyrolu. W jednym z domów tyrolskich znajdziemy dziś też sklep z polskimi wyrobami z lnu.
W
Mysłakowicach możemy też zobaczyć pałac z XVIII wieku, który w 1831 roku
odkupił król pruski Fryderyk Wilhelm III i uczynił swoją rezydencją. Pałac ten
był wielokrotnie przebudowywany. Dziś mieści się w nim szkoła podstawowa, zaś
pałac jest otoczony przez park. Ciekawostką jest pomnik, stojący przed pałacem,
który przedstawia Johannesa Fleidla. Był on przywódcą Tyrolczyków i
organizatorem ich wyprawy w te strony.
Po
wojnie, w 1945 roku wszyscy Tyrolczycy zostali stąd wysiedleni. Pozostało po
nich tylko 36 niezwykłych domów.
Ania.
Komentarze
Pozdrawiam.
⁷